Reklama

Krzysztof Boniek odpowiada

Wczoraj swoje oświdczenie w sprawie Krzysztofa Bońka wydał PiS. Dzisiaj natomiast publikujemy długa i ostrą odpowiedź radnego.

Szanowni Państwo! Pragnę odnieść się do bolesnego oświadczenia, które w mojej sprawie wydał Zarząd Komitetu Powiatowego Prawa i Sprawiedliwości w Inowrocławiu. Co ciekawe, oświadczenia nikt z Zarządu personalnie nie podpisał, nikt też nie podpisał z upoważnienia "za zarząd", jak to się czyni w pismach o charakterze urzędowym i publicznym. Ciekawi mnie, czy poszczególni członkowie Zarządu PiS w Inowrocławiu ten "dokument" znają?, gdyż zasiadają tam także osoby kulturalne i światłe, które nie dopuściłyby do wystosowania takiego paszkwila. Mógłbym zatem ten tekst potraktować po dżentelmeńsku, jako anonim. Jednak odniosę się do tez zawartych w tym piśmie, jak również dodam garść argumentów, którymi zamierzam naświetlić Czytelnikom i Wyborcom tło wzmiankowanych wydarzeń. Prawdą jest, iż w szeregach "Prawa i Sprawiedliwości" działałem bardzo aktywnie, co zostało nawet zauważone przez anonimowego autora "PiS-owskiej lamentacji". Nawiązując do poezji Jana z Czarnolasu, czytając oświadczenie anonimowego członka Zarządu, aż czeka się na słowa: "Wielkieś mi tu uczynił pustki w PiS-ie moim, radny Krzysztofie Bońku, tym zniknieniem swoim!" Rozumiem to rozgoryczenie, rozumiem żal i uczucie pustki, a nawet wiem, że kilku ideowych działaczy tej partii żałuje mojego odejścia rzeczywiście i prawdziwie, bo niejedno wspólnie zdziałaliśmy, niejedno przeszliśmy i niejedno zwojowaliśmy dla Mieszkańców Miasta i Powiatu. Niestety, ten tak bardzo podkreślany w oświadczeniu smutek, to głównie troska o utracony mandat w Radzie Miasta Inowrocławia i losy Komisji, którymi mam zaszczyt w bieżącej kadencji kierować. Stan liczbowy Klubu Radnych PiS uległ zmniejszeniu, Klub stracił kontrolę nad Komisjami, a radni Platrformy Obywatelskiej poszerzyli szeregi. Najciekawsze jest jednak to, że emocjonalny ton oświadczenia wręcz zarzuca mi zdradę ideałów i przejście do wrogiego obozu!!! Gdyby to był Sejm Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, gdzie PiS jest w opozycji do PO, zrozumiałbym... ale w Radzie Miasta Inowrocławia, Platforma Obywatelska oraz "Prawo i Sprawiedliwość", są w ścisłej koalicji r z ą d z ą c e j M i a s t e m !!! Co to zatem za zdrada?! Skąd te rozgoryczenie?! Przecież tak naprawdę nic się nie zmieniło, nadal gramy w jednej, miejskiej drużynie, nadal RAZEM pracujemy dla Miasta i Jego Mieszkańców?! O co zatem NAPRAWDĘ chodzi? Chciałbym ponadto dodać, że w dziejowym momencie, kiedy Szanowni Wyborcy głosowali na PiS i Platformę w wyborach samorządowych, dla większości Polaków PO-PiS był koalicją marzeń, koalicją pragnień, wyrastającą z tego samego soldarnościowego pnia Porozumień Sierpniowych! Również dla mnie taka koalicja była pragnieniem, podobnie jak wielu tych, co wybierali, i tych, co zostali wybrani, niezależnie od tego, czy sercem sprzyjają PiS-owi czy też Platformie. W naszym Mieście, taka koalicja istnieje. Niestety jednak, oświadczenie wystosowane anonimowo przez inowrocławski Zarząd PiS, dowodzi temu, że próbuje się, poprzez prywatne "widzimisię" liderów, tę koalicję marzeń, która nie udała się w "wielkiej" polityce - na naszym kujawskim gruncie, zniszczyć. Moja sprawa jest tu tylko pretekstem, jest symbolicznym wystrzałem z Aurory, żeby zacząć burzenie tego, co już zbudowane i co trwa z pożytkiem dla Miasta i Jego Mieszkańców. Dziwi przecież potok tych "krokodylich łez", których nie było wtedy, gdy po porażce PiS-u w wyborach parlamentarnych, z tonącego okrętu przynależności do PiS, uciekł dotychczasowy pełnomocnik i założyciel tej partii na inowrocławskim gruncie. Chodziło o zachowanie prominentnego stanowiska pracy z nadania PiS-u. Przez grzeczność przemilczę personalia tego działacza. Zastanawia jednak, że obecny pełnomocnik powiatowy PiS, Zastępca Prezydenta Miasta Inowrocławia, Ireneusz Stachowiak, nie wydawał oświadczeń do prasy i nie zorganizował chóru płaczek, jak to ma miejsce w moim przypadku. Wszystko odbyło się po cichu, bez rozgłosu, a z namaszczenia odchodzącego z partii i ze stanowiska pełnomocnika, nowym Wodzem został nie kto inny, jak Wiceprezydent Stachowiak. Przejęcie władzy wysuszyło łzy rozgoryczenia dość szybko. Niesmak u działaczy PiS pozostał jednak nadal i szansą na nowe otwarcie w inowrocławskich strukturach były wybory władz w komitecie powiatowym w czerwcu 2008. Z wielką literacką swadą anonim na usługach Zarządu ten fakt opisuje, sugerując, że moje odejście z PiS-u wiązało się z porażką w wyborach do nowego zarządu. Odnosząc się do tych wydarzeń pragnę zaznaczyć, że osiągnięty przeze mnie wynik nie był niski, tylko minimalnie zabrakło głosów do wejścia do Zarządu. Przyjąłem jednak wynik wyborów wewnętrznych z pokorą, oczekując na to, że zgodnie z werdyktem elektorów, nowym pełnomocnikiem zostanie radna powiatowa Krystyna Mrugalska, która ciesząc się powszechnym zaufaniem zdobyła największą liczbę głosów i była naturalnym kandydatem na szefa Komitetu Powiatowego PiS w Inowrocławiu. Moje odejście jest otwartym protestem przeciwko takiemu sterowniu partią, gdzie gwałci się reguły demokratyczne! Pomimo przegranej "na punkty" z Panią Radną, na skutek Bóg raczy wiedzieć jakich machinacji i intryg, głos elektorski został zlekceważony i pełnomocnikiem powiatowym nadal pozostał Zastępca Prezydenta Miasta Ireneusz Stachowiak. Gdyby ową funkcję, zgodnie z demokratycznym werdyktem członków Komitetu, piastowała Pani Radna Mrugalska, która ma wielki dar zjednywania ludzi i łagodzenia konfliktów, sprawy radnego Bońka by dziś nie było, podobnie jak feralnego oświadczenia Zarządu partii, w której do niedawna jeszcze działałem. Radny wybrany w demokratyczny sposób przez Mieszkańców Inowrocławia nie może pozostać w strukturach, gdzie Demokrację ma się za nic! Dlatego zawiódłbym Wyborców, gdybym zrzekł się mandatu radnego. Nie wolno mi w tej walce stanąć po stronie jednego czy nawet kilku niezadowolonych działaczy partyjnych - honor i sprawiedliwość wymaga ode mnie, bym piętnował naganne sprawy i postawy, bym nadal pracował dla Inowrocławia dla mieszkańców mojego miasta, w poszanowaniu zasad Demokracji i osiągnięć cywilizacji europejskiej. Kończąc, pragnę wezwać Pana Pełnomocnika, Ireneusza Stachowiaka, do publicznej i merytorycznej dyskusji, wymiany poglądów i argumentów. Jednocześnie pragnę podziękować tym wszystkim Wspaniałym Ludziom z PiS-u, z którymi wspólnie mogliśmy budować społeczeństwo prawe i sprawiedliwe, wierząc w te ideały, o które walczyli Robotnicy i Chłopi Polskiego Sierpnia. Ufam, że niezależnie od partyjnej przynależności możemy pracować nadal wspólnie nad lepszym losem Mieszkańców naszej Małej Ojczyzny, jak również i dla Obywateli naszego wspólnego i wielkiego Dziedzictwa, któremu na imię "POLSKA". Z wyrazami szacunku Krzysztof Boniek

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama