Koszykarze Noteci Inowrocław będą chcieli jak najszybciej zapomnieć dzisiejszy wyjazd do stolicy, gdzie rozegrali mecz z Legią Warszawa. Legia po przegranej z Sokołem wzięła srogi rewanż na zawodnikach z Inowrocławia. Dodatkowo doszło do zmiany trenera i drużyna chciała się "pokazać".
Legia Warszawa - KSK Noteć Inowrocław 116:68 (30:13, 27:21, 36:19, 23:15 Legia: Aleksandrowicz 20 (2), Kukiełka 19 (3), Malewski 15 (2), M.Wilczek 13 (2), Parzych 13 (2), Andrzejewski 12, Ł.Wilczek 9 (1), Paszkiewicz 8 (1), Linowski 7, Ornych 0 Noteć: Michałek 11, Adamczewski 11 (3), Sroczyński 10, Kozłowski 8 (1), Ratajczak 7, Dusiło 6 (1), Wierzbicki 5 (1), Filipiak 5, Maciejewski 5 I kwarta źle zaczęła się dla graczy Noteci. Po 7. minutach gry Ratajczak na swoim koncie miał już trzy przewinienia popełnione w ataku. Usiadł na ławkę i zapewne to był początek końca naszej drużyny. Druga rzecz to skuteczność. W I kwarcie Legia trafiała na poziomie 70%, Noteć około 30%. Mecz zakończył się na poziomie 60% do 37%. Można było spodziewać się porażki, jednak taki jej wymiar to już spore zaskoczenie. Trzeba zrobić jedno. Zapomnieć o dzisiejszej porażce i skupić się na kolejnym przeciwniku.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze