Popularny w Inowrocławiu pub Kropa kończy swoją działalność. Przegrał koronawirusem. Dlaczego, można przeczytać poniżej. Wpis pochodzi ze strony Kropy.
To nie tak miało wyglądać...
Kiedy nieco ponad 7 lat temu podejmowaliśmy się "odświeżenia" projektu Kropa, wiedzieliśmy, że ten moment kiedyś nadejdzie. Że kiedyś będzie trzeba się pożegnać. Ale mimo tego, że wiele razy było trudno, że nie każda inicjatywa okazywała się sukcesem, a nie każda impreza była taką, jaką chcielibyśmy, aby była- innym razem dawaliście nam pozytywnego kopa, motywację do działania, udowadniając, że jednak jesteśmy potrzebni...
Tak było aż do marca tego roku. Kiedy podejmowaliśmy decyzję o odwołaniu weekendowych imprez (wtedy nie było jeszcze zakazu), liczyliśmy, że po kilku tygodniach spotkamy się po raz kolejny. To się nie stało. I choć wielokrotnie pytaliście nas o to, czy odbywa się u nas impreza, bo przecież w innych miastach sie zdarzają- za każdym razem odpowiadaliśmy to samo- poza imprezami zamkniętymi, nie było możliwosci ich organizacji, co ostatecznie wyjaśniono nam podczas jednej z kontroli.
ReklamaNie jest to czas, ani miejsce na użalanie się nad tym, co aktualnie się dzieje w naszym kraju. Rozumiemy, że obostrzenia, być może są niezbędnę, że nasza branża obiektywnie może być uznana za tę, w której transmisja wirusa jest najszybsza. Wiedzieliśmy, że zostaniemy zamknięci jako pierwsi, a otwarci jako ostatni. Mimo to, trudno nie mieć żalu o to, że zakres wsparcia, które otrzymaliśmy kończył się dokładnie tam, gdzie miało to miejsce w przedsiębiorstwach, które od wielu miesięcy pracują już (prawie) normalnie. Zaczęliśmy się już nawet próbować odnajdywać w nowej rzeczywistości. Aż do momentu, w którym okazało się, że wirus jednak nie jest w odwrocie, a kolejny lockdown (zwał, jak zwał) w rzeczywistości stał się faktem. A, że sufit mamy dość nisko, to przekształcenie w jakieś miejsce kultu, czy jakiekolwiek inne miejsce, w którym wirus się nie przenosi, może być dość trudne...
Wybaczcie nam tę drobną uszczypliwość i kilka zdań "wyżalenia" i przyjmijcie proszę gorące podziękowania za te wszystkie lata niezapomniach imprez, wyjątkowych eventów, koncertów, spotkań, uśmiechów i radości, które mieliśmy okazję razem przeżywać. Łza kręci się w oku, kiedy dziś widzi się wiele par, czy nawet małżeństw, które swój początek miały w Kropie. Wzruszenie ogarnia, kiedy obserwuje się zespoły muzyczne, których członkowie poznawali się na naszym Karaoke. Dwudziestolatkowie, którzy jeszcze niedawno bujali się na naszym parkiecie w każdy weekend, dziś bujają kołyskami i stosują wszelkie inne metody pozwalające utulić dzieci do snu...
ReklamaTen lokal był kawałem historii. To będą piękne wspomnienia.
.... nie tak to miało wyglądać, bo choć wiedzieliśmy, że kiedyś to się stanie, to chcieliśmy się pożegnać z Wami na naszych warunkach. Jednym z naszych niespełnionych marzeń pozostanie koncert Perfectu (który w wersji akustycznej, był już kiedyś bardzo blisko).
Trzymajcie się zdrowo, bo kiedyś wróci normalność, choć nie będzie w niej już, ani Kropy, ani Perfectu... Ale przecież- wszystko ma swój czas...
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I bardzo dobrze. Niech tej ciemnej inowrocławskiej hołocie wszystko pozamykają i niech z tego zadupia wszyscy młodzi pouciekają
I bardzo dobrze. Niech tej ciemnej inowrocławskiej hołocie wszystko pozamykają i niech z tego zadupia wszyscy młodzi pouciekają