W ostatnich latach pogorszyła się dostępność kobiet ciężarnych i rodzących oraz noworodków do odpowiedniej opieki profilaktyczno-leczniczej. Mamy do czynienia z brakiem miejsc na oddziałach położniczych i noworodkowych oraz z ciągłym pogarszaniem się standardów udzielanych świadczeń.
Niskie standardy opieki to rosnący strach przed ciążą, a ten z kolei jest jednym z elementów przyczyniających się do niżu demograficznego. Reakcją na ten niepokojący stan rzeczy jest Karta Praw Kobiety Rodzącej. Dokument o którym mowa, 17 grudnia ma trafić na biurko minister zdrowia Ewy Kopacz. Razem z Kartą Rzecznik chce wysłać do resortu zdrowia podpisy z poparciem. Dlatego też zachęcamy do przyłaczenia się do akcji zbierania podpisów pod Kartą. Link do strony, na której mogą państwo składać podpisy pod Kartą Praw Kobiety Rodzącej: Tutaj możesz złożyć swój podpis Powiedzieli o Inicjatywie RPO: Jeżeli kobiety nie będą miały pełnego komfortu w trakcie ciąży i porodu część z nich zrezygnuje z macierzyństwa – Joanna Kluzik-Roztkowska, była minister pracy i polityki społecznej. Współczesna nauka daje kobiecie możliwość rodzenia bez bólu. Dlatego znieczulenia na Zachodzie to normalna praktyka - Tomasz Niemiec, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Wreszcie instytucja państwowa uznała, że kobieta rodząca ma przyrodzone i niezbywalne prawa. Postawa rzecznika jest godna pochwały, szkoda jedynie, że tego typu dokument nie jest dziełem rządu - Draginja Nadażdin, Amnesty International Polska.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze