Karol Nawrocki, kandydat na Prezydenta RP w majowych wyborach 2025 spotkał się z mieszkańcami Inowrocławia. Na spotkanie do Sali Koncertowej przybyła podobna ilość zwolenników jak przed paroma dniami na Rafała Trzaskowskiego.
Drodzy Państwo, jeden z największych ośrodków w czasach średniowiecza, miasto Władysława Łokietka, miasto postawione też na soli. Dziś miasto ludzi przedsiębiorczych, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jakie skarby są w Inowrocławiu, jakim skarbem jest Rzeczpospolita. Drodzy Państwo, ale też miasto, które potrzebuje wsparcia państwa polskiego w tak wielu sektorach życia. Przedsiębiorcy często potrzebują, żeby im po prostu nie przeszkadzać kolejnym gąszczem podatków i domiarów, ale każde miasto w Polsce potrzebuje też takiego myślenia strategicznego o tym, jak ma wyglądać Rzeczpospolita.
Rzeczpospolita jest jedna i w Inowrocławiu, i w Warszawie, i w Żurawicy na Podkarpaciu, w Trzewie, w Wejherowie. I jeśli tego wszyscy nie zrozumiemy w zakresie budowania naszego bezpieczeństwa, odpowiedzialności finansowej, strategii bezpieczeństwa państwa Polskiego, to nigdy, drodzy Państwo, nie spowodujemy silnej i wielkiej Polski.
Polska jest jedna. I tak, prezydent Rzeczpospolitej jest właśnie od tego, aby z jednej strony rozumieć przeszłość i to, co nas zobowiązuje. My przecież, drodzy Państwo, jesteśmy tu na moment, a naród to ci, którzy byli przed nami, ci, którzy są dzisiaj i ci, którzy przyjdą po nas, ci najmłodsi.
Dopiero wtedy zrozumiemy istotę naszego trwania i budowania Rzeczpospolitej, jak uznamy, że prezydent musi być tym, który rozumie przeszłość, który czuje przeszłość, który wie, co z przeszłości dla Polski wynika, jakich wartości trzeba bronić, jaka tożsamość jest w duchu narodu polskiego, ale też będzie wiedział, że stać nas na rzeczy wielkie, że jesteśmy, drodzy Państwo, narodem ambitnym, wspólnotą narodową stworzoną do ogromnych spraw, bo Polska albo będzie wielka, albo jej zupełnie nie będzie. Musimy to sobie wszyscy, drodzy Państwo, uzmysłowić. Musimy dążyć do wielkości.
A ja chcę być prezydentem Państwa przyszłości. Prezydentem przyszłości, który nie cofnie się przed wielkimi wyzwaniami, jakie dzisiaj przed nami stoją. A te wyzwania to, drodzy Państwo, przede wszystkim zostanie liderem całej Unii Europejskiej, liderem relacji Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, relacji transatlantyckich.
To my, dzięki Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który zbudował relacje ze Stanami Zjednoczonymi, możemy być liderem Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa, w zakresie budowy nowych technologii, ale także w zakresie ekonomicznym. To nasza wielka szansa, tą przyszłość, którą musimy oswoić, zagospodarować, ale jej nie da się zagospodarować, biorąc pod uwagę fakt, że moim głównym kontrkandydatem, drodzy Państwo, jest człowiek wywodzący się ze środowiska, który amerykańskiemu prezydentowi ubliżał, które czyniło gesty, których nigdy nie powinni czynić. I wyobraźcie sobie Państwo Polskę jednowładztwa z szefem partyjnym Donaldem Tuskiem i z jego, jako premierem, i z jego zastępcą Rafałem Trzaskowskim, jako prezydentem, która traci tą wielką szansę na sojusz zbudowany na wartościach, na sojusz bezpieczeństwa, rozwoju Polski.
To nie znaczy, że powinniśmy patrzeć wyłącznie w kierunku Stanów Zjednoczonych, drodzy Państwo, bo sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić i wy to doskonale w Wrocławiu wiecie, bo tu jest baza lotnicza, drodzy Państwo, i baza logistyczna i przed chwilą spotkałem wspaniałego żołnierza Wojska Polskiego, który powiedział powodzenia, życzę Panu. Drodzy Państwo, musimy budować nasz potencjał wojskowy i militarny, co najmniej trzystutysięczną armię polską, największą lądową armię NATO w Unii Europejskiej. My chcemy być bezpieczni.
Bo że chcemy być bezpieczni oznacza też, że nigdy nie możemy zgodzić się na to, co planują nam nasi zachodni sąsiedzi i nie możemy przyglądać się biernie na bierność obecnej władzy, bo od urzędników państwa niemieckiego dowiadujemy się, drodzy Państwo, i od kanclerza Niemiec, że za moment będziemy mieć tutaj w Polsce czterdzieści tysięcy nielegalnych migrantów, bo musimy rozwiązywać sprawę państwa niemieckiego. Buduje się ośrodki integracji nielegalnych migrantów. To trudne do zaakceptowania.
Drodzy Państwo, jeden z największych ośrodków w czasach średniowiecza, miasto Władysława Łokietka, miasto postawione też na soli. Dziś miasto ludzi przedsiębiorczych, którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, jakie skarby są w Inowrocławiu, jakim skarbem jest Rzeczpospolita. Drodzy Państwo, ale też miasto, które potrzebuje wsparcia państwa polskiego w tak wielu sektorach życia. Przedsiębiorcy często potrzebują, żeby im po prostu nie przeszkadzać kolejnym gąszczem podatków i domiarów, ale każde miasto w Polsce potrzebuje też takiego myślenia strategicznego o tym, jak ma wyglądać Rzeczpospolita.
Rzeczpospolita jest jedna i w Inowrocławiu, i w Warszawie, i w Żurawicy na Podkarpaciu, w Trzewie, w Wejherowie. I jeśli tego wszyscy nie zrozumiemy w zakresie budowania naszego bezpieczeństwa, odpowiedzialności finansowej, strategii bezpieczeństwa państwa Polskiego, to nigdy, drodzy Państwo, nie spowodujemy silnej i wielkiej Polski.
Polska jest jedna. I tak, prezydent Rzeczpospolitej jest właśnie od tego, aby z jednej strony rozumieć przeszłość i to, co nas zobowiązuje. My przecież, drodzy Państwo, jesteśmy tu na moment, a naród to ci, którzy byli przed nami, ci, którzy są dzisiaj i ci, którzy przyjdą po nas, ci najmłodsi.
Dopiero wtedy zrozumiemy istotę naszego trwania i budowania Rzeczpospolitej, jak uznamy, że prezydent musi być tym, który rozumie przeszłość, który czuje przeszłość, który wie, co z przeszłości dla Polski wynika, jakich wartości trzeba bronić, jaka tożsamość jest w duchu narodu polskiego, ale też będzie wiedział, że stać nas na rzeczy wielkie, że jesteśmy, drodzy Państwo, narodem ambitnym, wspólnotą narodową stworzoną do ogromnych spraw, bo Polska albo będzie wielka, albo jej zupełnie nie będzie. Musimy to sobie wszyscy, drodzy Państwo, uzmysłowić. Musimy dążyć do wielkości.
A ja chcę być prezydentem Państwa przyszłości. Prezydentem przyszłości, który nie cofnie się przed wielkimi wyzwaniami, jakie dzisiaj przed nami stoją. A te wyzwania to, drodzy Państwo, przede wszystkim zostanie liderem całej Unii Europejskiej, liderem relacji Unii Europejskiej ze Stanami Zjednoczonymi, relacji transatlantyckich.
To my, dzięki Panu Prezydentowi Andrzejowi Dudzie, który zbudował relacje ze Stanami Zjednoczonymi, możemy być liderem Unii Europejskiej w zakresie bezpieczeństwa, w zakresie budowy nowych technologii, ale także w zakresie ekonomicznym. To nasza wielka szansa, tą przyszłość, którą musimy oswoić, zagospodarować, ale jej nie da się zagospodarować, biorąc pod uwagę fakt, że moim głównym kontrkandydatem, drodzy Państwo, jest człowiek wywodzący się ze środowiska, który amerykańskiemu prezydentowi ubliżał, które czyniło gesty, których nigdy nie powinni czynić. I wyobraźcie sobie Państwo Polskę jednowładztwa z szefem partyjnym Donaldem Tuskiem i z jego, jako premierem, i z jego zastępcą Rafałem Trzaskowskim, jako prezydentem, która traci tą wielką szansę na sojusz zbudowany na wartościach, na sojusz bezpieczeństwa, rozwoju Polski.
To nie znaczy, że powinniśmy patrzeć wyłącznie w kierunku Stanów Zjednoczonych, drodzy Państwo, bo sojusznicy bronią tylko tych, którzy sami potrafią się bronić i wy to doskonale w Wrocławiu wiecie, bo tu jest baza lotnicza, drodzy Państwo, i baza logistyczna i przed chwilą spotkałem wspaniałego żołnierza Wojska Polskiego, który powiedział powodzenia, życzę Panu. Drodzy Państwo, musimy budować nasz potencjał wojskowy i militarny, co najmniej trzystutysięczną armię polską, największą lądową armię NATO w Unii Europejskiej. My chcemy być bezpieczni.
Bo że chcemy być bezpieczni oznacza też, że nigdy nie możemy zgodzić się na to, co planują nam nasi zachodni sąsiedzi i nie możemy przyglądać się biernie na bierność obecnej władzy, bo od urzędników państwa niemieckiego dowiadujemy się, drodzy Państwo, i od kanclerza Niemiec, że za moment będziemy mieć tutaj w Polsce czterdzieści tysięcy nielegalnych migrantów, bo musimy rozwiązywać sprawę państwa niemieckiego. Buduje się ośrodki integracji nielegalnych migrantów. To trudne do zaakceptowania.
Buduje się strategię kryzysową Wojska Polskiego i Straży Granicznej na przyjęcie nielegalnych migrantów. Chcę być waszym prezydentem, a ja jestem jednym z was, drodzy Państwo. Jestem obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, bezpartyjnym obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej.
Chcę być waszym prezydentem, chcę być naszym prezydentem, który nigdy nie zgodzi się na to, aby nielegalni migranci zagrażali bezpieczeństwu naszych kobiet i naszych dzieci. Zrobię wszystko, żeby wypowiedzieć was migracyjni. Oklaski.
Te wieczorne spotkania mają swoją morfologię, drodzy Państwo. Zawsze mają swoją morfologię. Ja jestem od rana w województwie kujawsko-pomorskim.
Bardzo miło spędzam tu czas. Chciałem podziękować panu ministrowi, panu posłowi, który przygotował tę wizytę razem i to jest piękny owoc współpracy, drodzy Państwo, partii politycznej, która mnie wspiera, której nie jestem członkiem i obywateli państwa polskiego, którzy mnie popierają.
Ta praca budzi we mnie nadzieję, że jednak możemy wspólnie, my obywatele i ci ze środowisk politycznych i ci spoza polityki mogą wspólnie odbudować Rzeczpospolitą po 18 maja
Mówię to dlatego, drodzy Państwo, bo część opinii publicznej tropi moje ślady pobytu na ulicy Nowogrodzkiej w Prawie i Sprawiedliwości, nie mogąc przeżyć tego, że nigdy w życiu nie byłem w partii politycznej i nie startuję jako kandydat partyjny. Przy czym ja nie ukrywam tego, że poparcie środowiska politycznego Prawa i Sprawiedliwości jest dla mnie bardzo dobrą informacją, drodzy Państwo, bo to środowisko, na które głosowało ponad 8 milionów Polaków i ma sukcesy z lat 2015-2023. Choćby takie jak budowa Waszej upragnionej obwodnicy w Inowrocławiu, drodzy Państwo, kto to zbudował i kiedy to zbudował, to trzeba powiedzieć jasno, udało się, udawało się, a dziś się nie udaje.
Szanowni Państwo, i o tym chcę powiedzieć, bo mówiąc o wielkich planach, o przełomowych planach, o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, o polskim rozwoju w zakresie nowych technologii, w który naprawdę musimy wejść, bo nowe technologie dzisiaj decydują też o naszym bezpieczeństwie i to mówi Front Wojenny na Ukrainie. Już część jednostek rozpoznawczych korzysta, zasadnicza część, z cyberprzełomów, z takich maszyn, drodzy Państwo, z dronów, które dają możliwość po prostu obrony i zachowania siły ludzkiej na froncie wojennym. Tak, musimy budować Centralny Port Komunikacyjny, musimy być oknem na świat w nowych technologiach, to są zadania, które stoją przed nami, ale także w tym zakresie samorządowym, lokalnym, dużych, małych i średnich miast musimy podejmować zadania, które doprowadzą do zrównoważonego rozwoju Rzeczpospolitej, drodzy Państwo.
Jednym z takich zadań, które chciałbym Państwu obiecać tutaj w Inowrocławiu, jednym z takich zadań, które będę chciał objąć swoim patronatem i zawrzeć w swojej pierwszej inicjatywie ustawodawczej, która będzie inicjatywą naszej wspólnej przyszłości. Jedną z takich inicjatyw rzeczy ma być, drodzy Państwo, Via Pomerania, ta, która idzie od Ustki, przez Słupsk, przez Bytów, przez Bydgoszcz, przez Inowrocław do Konina i do Kalisza, Szanowni Państwo. Od tego jest Prezydent Rzeczpospolitej, żeby stawiać naszej wspólnocie narodowej wielkie plany, mówić o wielkich ambicjach.
Potrzebujemy dziś, drodzy Państwo, upartych wizjonerów, ludzi, którzy nie boją się podejmować wielkich wyzwań. Musimy mieć takiego prezydenta, który nie powie, że końcem jego aspiracji jest lotnisko w Berlinie. Nie chcemy takiego prezydenta.
Kto, jak nie prezydent, ma zaganiać ten leniwy rząd? Rząd ping-pong. Od tego jest właśnie prezydent, aby stawiać cele wysoko, poprzeczkę jak najwyżej naszej narodowej wspólnocie, w Polskę wierzyć, Polaków rozumieć, spotykać się z nimi, wychodzić do nich, znać życie, być człowiekiem z krwi i kości, drodzy Państwo, który przeszedł długą życiową drogę i nikt go nie zaskoczy, gdy startuje na urząd prezydenta. Musi wyjść czasami ze swojego ratusza w stolicy, ściągnąć ładne ciuchy i pobyć po prostu, drodzy Państwo, z ludźmi.
Jak można reprezentować Polki i Polaków, nie znając ich i być wytworem politycznego laboratorium? Potrzebujemy prezydenta z krwi i kości, dlatego proszę Was o poparcie. To jest prezydenta, który ma swoje poglądy. Warto oddać głos na kogoś, kogo poglądy znamy, z kogo poglądami się zgadzamy, a nie kogoś, który codziennie ma inne poglądy i nie wiemy, czy on właściwie odpowiada, drodzy Państwo, za ściąganie krzyży w urzędach polskiej stolicy, czy jest związany z wartościami chrześcijańskimi.
Nie wiemy, czy przez pięćdziesiąt parę lat myślał, że jest więcej niż dwie płcie i teraz zrozumiał, że są dwie. I zawsze na tych wieczornych spotkaniach to już stało się trochę zasadą, drodzy Państwo, taką nową świecką tradycją, używając tego cytatu ze znanej polskiej komedii, że ten niezbyt pracowity człowiek już jest po swoich obowiązkach, kończy je szybciej. Więc ja zawsze podczas wieczornego spotkania dzisiaj z Inowrocławia życzę zastępcy Donalda Tuska, Rafałowi Trzaskowskiemu spokojnych, miłych snów i przypominam, że 18 maja Polska będzie w dobrych rękach.
Chcę iść z Wami drodzy Państwo do Polski bezpiecznej, bezpiecznej żywnościowo, bez Zielonego Ładu, bez umowy Unii Europejskiej i Zjednoczonej. Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Do Polski bezpiecznej energetycznie, do atomów, do elektrowni jądrowej, ale do czasów gdy nie dojdziemy do naszej atomowej, jądrowej potęgi i stabilizacji.
Do Polski, która potrzebuje, potrzebuje czarnego złota jakim jest węgiel. Fedrować, wydobywać, rozwijać, ręce kraść od polskiego węgla. Do Polski normalnej, drodzy Państwo! To dzisiaj brzmi jak niezbyt wielka ambicja.
My chcemy Polski normalnej, chcemy Polski bez ideologii, która niszczy nasze dzieci w szkołach, która miesza im w głowach. Drodzy Państwo! Bez podstawy programowej, w której wycina się polskich bohaterów i przywiązanie do narodowej tożsamości, to Wincenty Witos w końcówce XIX wieku pisał, że polski uczeń ma prawo wyjść ze szkoły Polakiem. Nie tylko z wiedzą, że takie państwo jak Chiny istnieją.
Nie tylko ze świadomością jak wygląda ruch planet i gwiazd. Tak, dzisiaj też w XXI wieku polski uczeń ma prawo wyjść ze szkoły Polakiem i od tego jest edukacja narodowa. Nie od tego, żeby się zastanawiał, czy jest iksatywem, drodzy Państwo, czy to są określenia z Urzędu Ratusza Warszawskiego.
Iksatywy, osoby dyrektorskie, osoby prezydenckie. My chcemy po prostu Polski normalnej. Chcemy, żeby Polska była Polską, Szanowni Państwo.
To tak niewiele, a dzisiaj tak wiele. Staję tu przed Wami, drodzy Państwo, powtórzę jeszcze raz, jako jeden z Was, aby Polska była bezpieczna, aby Polska była normalna, aby Polska miała swoje aspiracje, swoje marzenia i swoje plany i te lokalne i te centralne. Aby Polska mówiła w końcu swoim głosem w Unii Europejskiej, która to Unia Europejska jest w chaosie, drodzy Państwo.
Aby Unia Europejska zrozumiała, że zrobiła tyle błędów, podpisała tyle paktów, a pomagał je pisać oczywiście obecny premier Donald Tusk. Pakt z Putinem, pakt klimatyczny, pakt migracyjny. Narobiliście błędów.
Pan premier narobił błędów. To sobie teraz za naszą zachodnią granicą z tymi błędami radźcie, a nie wciskajcie nam tutaj migrantów. Jestem za silną Polską w Unii Europejskiej, drodzy Państwo.
Silna Polska, która mówi swoim głosem, a nie Polska, która stacza się w stronę narodu i wspólnoty narodowej i obywateli Unii Europejskiej, którzy będą mieli tylko narodowość polską. My musimy być i zostać Polakami, uwierzyć wszyscy w to, kim jesteśmy i to, co świat i Bóg w przyszłości dla nas przewidział, drodzy Państwo, a przewidział wielką Polskę. I jestem pewien, jestem pewien, drodzy Państwo, przy tej energii, którą dostaję od Was wieczorem, może nie później, ale wieczorem w Inowrocławiu, przy tej energii, przy tej nadziei, którą Państwo dajecie Rzeczpospolitej dzisiaj wieczorem w Inowrocławiu, wierzę, że te wybory wygramy.
Proszę Państwa o pełną mobilizację, bo stawka jest naprawdę wysoka. Jesteśmy gotowi wygrać te wybory, a prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej będą wybierać Polki i Polacy. Nie będzie nam prezydenta wybierała ani Bruksela, ani Berlin, ani Kijów, niech się nie Polska.
przyszły prezydent pochylił się Pan na tę sprawę, bo jest rzeczą niesłychaną, żeby Pan sekretarz stanu nie był leśnikiem, tylko politologiem i jakimś trenerem biznesowym.
Bduje się strategię kryzysową Wojska Polskiego i Straży Granicznej na przyjęcie nielegalnych migrantów. Chcę być waszym prezydentem, a ja jestem jednym z was, drodzy Państwo. Jestem obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej, bezpartyjnym obywatelem Rzeczpospolitej Polskiej.
Chcę być waszym prezydentem, chcę być naszym prezydentem, który nigdy nie zgodzi się na to, aby nielegalni migranci zagrażali bezpieczeństwu naszych kobiet i naszych dzieci. Zrobię wszystko, żeby wypowiedzieć was migracyjni. Oklaski.
Te wieczorne spotkania mają swoją morfologię, drodzy Państwo. Zawsze mają swoją morfologię. Ja jestem od rana w województwie kujawsko-pomorskim.
Bardzo miło spędzam tu czas. Chciałem podziękować panu ministrowi, panu posłowi, który przygotował tę wizytę razem i to jest piękny owoc współpracy, drodzy Państwo, partii politycznej, która mnie wspiera, której nie jestem członkiem i obywateli państwa polskiego, którzy mnie popierają.
Ta praca budzi we mnie nadzieję, że jednak możemy wspólnie, my obywatele i ci ze środowisk politycznych i ci spoza polityki mogą wspólnie odbudować Rzeczpospolitą po 18 maja
Mówię to dlatego, drodzy Państwo, bo część opinii publicznej tropi moje ślady pobytu na ulicy Nowogrodzkiej w Prawie i Sprawiedliwości, nie mogąc przeżyć tego, że nigdy w życiu nie byłem w partii politycznej i nie startuję jako kandydat partyjny. Przy czym ja nie ukrywam tego, że poparcie środowiska politycznego Prawa i Sprawiedliwości jest dla mnie bardzo dobrą informacją, drodzy Państwo, bo to środowisko, na które głosowało ponad 8 milionów Polaków i ma sukcesy z lat 2015-2023. Choćby takie jak budowa Waszej upragnionej obwodnicy w Inowrocławiu, drodzy Państwo, kto to zbudował i kiedy to zbudował, to trzeba powiedzieć jasno, udało się, udawało się, a dziś się nie udaje.
Szanowni Państwo, i o tym chcę powiedzieć, bo mówiąc o wielkich planach, o przełomowych planach, o Centralnym Porcie Komunikacyjnym, o polskim rozwoju w zakresie nowych technologii, w który naprawdę musimy wejść, bo nowe technologie dzisiaj decydują też o naszym bezpieczeństwie i to mówi Front Wojenny na Ukrainie. Już część jednostek rozpoznawczych korzysta, zasadnicza część, z cyberprzełomów, z takich maszyn, drodzy Państwo, z dronów, które dają możliwość po prostu obrony i zachowania siły ludzkiej na froncie wojennym. Tak, musimy budować Centralny Port Komunikacyjny, musimy być oknem na świat w nowych technologiach, to są zadania, które stoją przed nami, ale także w tym zakresie samorządowym, lokalnym, dużych, małych i średnich miast musimy podejmować zadania, które doprowadzą do zrównoważonego rozwoju Rzeczpospolitej, drodzy Państwo.
Jednym z takich zadań, które chciałbym Państwu obiecać tutaj w Inowrocławiu, jednym z takich zadań, które będę chciał objąć swoim patronatem i zawrzeć w swojej pierwszej inicjatywie ustawodawczej, która będzie inicjatywą naszej wspólnej przyszłości. Jedną z takich inicjatyw rzeczy ma być, drodzy Państwo, Via Pomerania, ta, która idzie od Ustki, przez Słupsk, przez Bytów, przez Bydgoszcz, przez Inowrocław do Konina i do Kalisza, Szanowni Państwo. Od tego jest Prezydent Rzeczpospolitej, żeby stawiać naszej wspólnocie narodowej wielkie plany, mówić o wielkich ambicjach.
Potrzebujemy dziś, drodzy Państwo, upartych wizjonerów, ludzi, którzy nie boją się podejmować wielkich wyzwań. Musimy mieć takiego prezydenta, który nie powie, że końcem jego aspiracji jest lotnisko w Berlinie. Nie chcemy takiego prezydenta.
Kto, jak nie prezydent, ma zaganiać ten leniwy rząd? Rząd ping-pong. Od tego jest właśnie prezydent, aby stawiać cele wysoko, poprzeczkę jak najwyżej naszej narodowej wspólnocie, w Polskę wierzyć, Polaków rozumieć, spotykać się z nimi, wychodzić do nich, znać życie, być człowiekiem z krwi i kości, drodzy Państwo, który przeszedł długą życiową drogę i nikt go nie zaskoczy, gdy startuje na urząd prezydenta. Musi wyjść czasami ze swojego ratusza w stolicy, ściągnąć ładne ciuchy i pobyć po prostu, drodzy Państwo, z ludźmi.
Jak można reprezentować Polki i Polaków, nie znając ich i być wytworem politycznego laboratorium? Potrzebujemy prezydenta z krwi i kości, dlatego proszę Was o poparcie. To jest prezydenta, który ma swoje poglądy. Warto oddać głos na kogoś, kogo poglądy znamy, z kogo poglądami się zgadzamy, a nie kogoś, który codziennie ma inne poglądy i nie wiemy, czy on właściwie odpowiada, drodzy Państwo, za ściąganie krzyży w urzędach polskiej stolicy, czy jest związany z wartościami chrześcijańskimi.
Nie wiemy, czy przez pięćdziesiąt parę lat myślał, że jest więcej niż dwie płcie i teraz zrozumiał, że są dwie. I zawsze na tych wieczornych spotkaniach to już stało się trochę zasadą, drodzy Państwo, taką nową świecką tradycją, używając tego cytatu ze znanej polskiej komedii, że ten niezbyt pracowity człowiek już jest po swoich obowiązkach, kończy je szybciej. Więc ja zawsze podczas wieczornego spotkania dzisiaj z Inowrocławia życzę zastępcy Donalda Tuska, Rafałowi Trzaskowskiemu spokojnych, miłych snów i przypominam, że 18 maja Polska będzie w dobrych rękach.
Chcę iść z Wami drodzy Państwo do Polski bezpiecznej, bezpiecznej żywnościowo, bez Zielonego Ładu, bez umowy Unii Europejskiej i Zjednoczonej. Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Tu jest Polska! Do Polski bezpiecznej energetycznie, do atomów, do elektrowni jądrowej, ale do czasów gdy nie dojdziemy do naszej atomowej, jądrowej potęgi i stabilizacji.
Do Polski, która potrzebuje, potrzebuje czarnego złota jakim jest węgiel. Fedrować, wydobywać, rozwijać, ręce kraść od polskiego węgla. Do Polski normalnej, drodzy Państwo! To dzisiaj brzmi jak niezbyt wielka ambicja.
My chcemy Polski normalnej, chcemy Polski bez ideologii, która niszczy nasze dzieci w szkołach, która miesza im w głowach. Drodzy Państwo! Bez podstawy programowej, w której wycina się polskich bohaterów i przywiązanie do narodowej tożsamości, to Wincenty Witos w końcówce XIX wieku pisał, że polski uczeń ma prawo wyjść ze szkoły Polakiem. Nie tylko z wiedzą, że takie państwo jak Chiny istnieją.
Nie tylko ze świadomością jak wygląda ruch planet i gwiazd. Tak, dzisiaj też w XXI wieku polski uczeń ma prawo wyjść ze szkoły Polakiem i od tego jest edukacja narodowa. Nie od tego, żeby się zastanawiał, czy jest iksatywem, drodzy Państwo, czy to są określenia z Urzędu Ratusza Warszawskiego.
Iksatywy, osoby dyrektorskie, osoby prezydenckie. My chcemy po prostu Polski normalnej. Chcemy, żeby Polska była Polską, Szanowni Państwo.
To tak niewiele, a dzisiaj tak wiele. Staję tu przed Wami, drodzy Państwo, powtórzę jeszcze raz, jako jeden z Was, aby Polska była bezpieczna, aby Polska była normalna, aby Polska miała swoje aspiracje, swoje marzenia i swoje plany i te lokalne i te centralne. Aby Polska mówiła w końcu swoim głosem w Unii Europejskiej, która to Unia Europejska jest w chaosie, drodzy Państwo.
Aby Unia Europejska zrozumiała, że zrobiła tyle błędów, podpisała tyle paktów, a pomagał je pisać oczywiście obecny premier Donald Tusk. Pakt z Putinem, pakt klimatyczny, pakt migracyjny. Narobiliście błędów.
Pan premier narobił błędów. To sobie teraz za naszą zachodnią granicą z tymi błędami radźcie, a nie wciskajcie nam tutaj migrantów. Jestem za silną Polską w Unii Europejskiej, drodzy Państwo.
Silna Polska, która mówi swoim głosem, a nie Polska, która stacza się w stronę narodu i wspólnoty narodowej i obywateli Unii Europejskiej, którzy będą mieli tylko narodowość polską. My musimy być i zostać Polakami, uwierzyć wszyscy w to, kim jesteśmy i to, co świat i Bóg w przyszłości dla nas przewidział, drodzy Państwo, a przewidział wielką Polskę. I jestem pewien, jestem pewien, drodzy Państwo, przy tej energii, którą dostaję od Was wieczorem, może nie później, ale wieczorem w Inowrocławiu, przy tej energii, przy tej nadziei, którą Państwo dajecie Rzeczpospolitej dzisiaj wieczorem w Inowrocławiu, wierzę, że te wybory wygramy.
Proszę Państwa o pełną mobilizację, bo stawka jest naprawdę wysoka. Jesteśmy gotowi wygrać te wybory, a prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej będą wybierać Polki i Polacy. Nie będzie nam prezydenta wybierała ani Bruksela, ani Berlin, ani Kijów, niech się nie Polska.
przyszły prezydent pochylił się Pan na tę sprawę, bo jest rzeczą niesłychaną, żeby Pan sekretarz stanu nie był leśnikiem, tylko politologiem i jakimś trenerem biznesowym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze