Kilkudziesięciu startujących w wyborach samorządowych kandydatów na radnych pojawiło się dzisiaj na inowrocławskim Rynku. Spotkanie zorganizowane przed Radę Organizacji Pozarządowych Powiatu Inowrocławskiego miało służyć bezpośredniemu kontaktowi z wyborcami. Ci jednak byli umiarkowanie zainteresowani rozmową z którymkolwiek z kandydatów.
Wśród osób, które przybyły na Rynek byli kandydaci Prawa i Sprawiedliwości, Ruchu Nowy Inowrocław, Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Nie pojawił się nikt z prezydenckiego ugrupowania Porozumienie Ryszarda Brejzy i aspirującego do nowej siły w powiecie Razem Możemy Więcej. Jak twierdzą organizatorzy, mieszkańcy skarżą się, że podczas kampanii występują tylko twarze na plakatach, natomiast nie ma bezpośrednich spotkań i debat. – Rzeczywiście ta kampania jest niemrawa, nawet byle jaka. Nie ma debaty. Każdy, kto kandyduje i chce zmieniać coś w swoim otoczeniu powinien powiedzieć, co chce zmieniać. Niektórzy kandydaci nie znają nawet swoich kompetencji, a startują do samorządu różnych szczebli – wyjaśniał Marek Słabiński. Mimo takich argumentów, ze strony mieszkańców Inowrocławia odzew był znikomy. Debata ograniczyła się do kilku krótkich rozmów. Być może formuła, którą przyjęli organizatorzy nie do końca przystawała do celu, jaki chcieli osiągnąć. Kilku kandydatów na radnych rozdających baloniki i ulotki, uśmiechnięty kandydat SLD na prezydenta obdarowujący dzieciaki słodyczami i oraz pasywna, wyczekująca postawa pozostałych, to zbyt mało, by zachęcić kogokolwiek do debaty. Jacek Olech powiedział nam, że to doskonale odwzorowuje zainteresowanie wyborców wyborami: - Proszę zwrócić uwagę, że większość przechodniów nie zwraca na nas uwagi. Tak też może być 16 listopada, więc apeluję o pójście na wybory.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A Browińskiemu to chyba ta słuchawka to już do ucha przyrosła. Ciekawe czy w niej śpi.
A Browińskiemu to chyba ta słuchawka to już do ucha przyrosła. Ciekawe czy w niej śpi.