Reklama

Jaka wygląda przyszłość inowrocławskiego szpitala?

Dyrektor inowrocławskiego szpitala zapoznał radnych powiatowych z sytuacją finansową swojej placówki.

Jak wynika z danych przedstawionych przez Eligiusza Patalasa zadłużenie lecznicy rośnie, a przyszłość jest nadal mglista. - Mamy realne przesłanki do prawidłowego funkcjonowania i zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców na dwa miesiące. Co będzie dalej, nie wiemy. To pokaże druga połowa lutego, trzeba będzie usiąść z NFZ do negocjacji i ponownie spróbować przedyskutować tą sprawę - powiedział dyrektor szpitala. Eligiusz Patalas przedstawił radnym 4 różne warianty dalszego funkcjonowania inowrocławskiego szpitala: - wariant kontynuowania działalności bez zmiany dotychczasowej strategii, zakładający przyjmowanie pacjentów bez ograniczeń. Przy takim rozwiązaniu zobowiązania szpitala wzrosną i przekroczą 70% aktywów. Funkcjonowanie w takich warunkach nie będzie możliwe i oznacza katastrofę, - wariant "na przetrwanie" polega na ograniczaniu działalności i dostosowaniu jej do umów z NFZ. Niestety rozwiązanie takie wymaga zwolnienia pracowników, sprzedaży części majątku trwałego. Spowoduje także spadek wielkości świadczonych usług o ok. 30%, - trzeci wariant zakłada m.in. zmianę systemu wynagrodzeń pracowników z czasowego na wynagrodzenie czasowo-prowizyjne na co potrzebna jest zgoda związków zawodowych, zwiększenie wartości kontraktu przy zwiększeniu ilości świadczonych usług, należy połączyć wszystkie możliwe wpływy, kontrakt należy zwiększyć o co najmniej 7-8% proponowanej wartości, większy i stały udział inwestycji samorządowych, w perspektywie 4-5 lat udział ten powinien wynosić 1 - 1,5 mln zł rocznie co pozwoli uwolnić środki finansowe na obsługę zobowiązań i zmniejszyć zadłużenie, zgoda społeczeństwa na to, iż częściowo zostanie im ograniczony dostęp do świadczeń. Dyrektor Patalas wraz z załogą rozważa również utworzenie spółki użyteczności publicznej. Przygotowywana przez rząd RP ustawa przewiduje, że w ciągu 2 lat publiczne zakłady opieki zdrowotnej zostaną przekształcone w spółki użyteczności publicznej lub zakłady budżetowe albo zostaną zlikwidowane. Ma to służyć zapewnieniu bezpieczeństwa finansów publicznych w związku z wejściem do Unii Europejskiej. Zakład musi przynosić zysk i obsługiwać swoje zobowiązania, w przeciwnym przypadku zostanie zlikwidowany. Przedstawione warianty to tylko propozycje, na razie nie ma konkretnych decyzji w sprawie dalszego funkcjonowania inowrocławskiej placówki. Dużo zależy od Narodowego Funduszu Zdrowia.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama