Kształtowanie w sobie dobrych nawyków zakupowych to długotrwały, ale bardzo opłacalny proces, w efekcie którego można sporo zaoszczędzić. Przedstawiamy nasze sprawdzone metody.
By zaplanować codzienne lub cotygodniowe zakupy wcale nie trzeba być mistrzem organizacji. Wystarczy zapoznać się z aktualnymi ofertami pobliskich sklepów i wybrać się do tego, w którym najbardziej odpowiada nam asortyment i ceny.
W tym celu nic nie sprawdzi się lepiej od przejrzenia aktualnych gazetek reklamowych. Na całe szczęście można to zrobić za pomocą telefonu, tabletu lub komputera, bez zaglądania do skrzynki pocztowej w swoim bloku czy domu. A wszystko to dzięki Blixowi.
Blix ma wiele przydatnych funkcji, m.in.:
W marketowych gazetkach często pojawiają się również przepisy na różne potrawy i to one mogą być inspiracją do zaplanowania całodziennego czy całotygodniowego menu, a co za tym idzie, również zakupów.
Do sklepu warto pójść przygotowanym, mając pod ręką gotową listę zakupową, którą sporządziliśmy wcześniej w przemyślany sposób. Taką listę dobrze jest podzielić na konkretne sklepy czy działy w sklepach, np. osobno chemia i kosmetyki, warzywa i owoce, mięso i ryby itd.
Na szczęście taką listę możemy również przygotować za pomocą Blixa. Wystarczy przytrzymać palec na produkcie z gazetki lub wpisać go ręcznie i już pojawia się na liście zakupowej w aplikacji, którą zupełnie za darmo możemy pobrać z Google Play lub z App Store.
W sklepie wyciągamy z kieszeni, torebki czy plecaka telefon i sprawdzamy, co mieliśmy kupić. Odznaczamy to, co już wylądowało w naszym koszyku, dzięki czemu nie musimy się martwić, że coś przeoczymy, jak często bywa w przypadku odręcznie przygotowanych, papierowych wersji notatek. Taką listę w Blixie możemy też współdzielić z żoną, dziećmi czy znajomymi.
Choć w aktualnej sytuacji związanej z pandemią COVID-19 zewsząd jesteśmy namawiani do tego, by płacić kartą, a limity kwot transakcji bez potrzeby podawania PIN-u zostały podniesione, tak naprawdę najwięcej zaoszczędzimy, regulując swój rachunek za pomocą gotówki.
Jeśli w kieszeni lub w portfelu mamy wyliczoną kwotę pieniędzy, nie pokusimy się o “zboczenie z listy zakupowej” i wrzucenie do koszyka o wiele większej liczby produktów, które podniosą wartość zakupów, bo zwyczajnie nie będziemy w stanie za nie zapłacić przy kasie.
Choć trik ten ma już swoje lata, a technologia poszła już dawno mocno do przodu, w temacie płatności warto pozostać staroświeckim. Pokaźna suma na karcie, możliwość otwarcia linii debetowej czy kredytowej w dowolnym momencie często popychają nas do zakupowych “grzeszków”, z którymi łatwo jest przesadzić.
Zamiast zmagać się z pokusą wydawania pieniędzy ponad stan, lepiej na cotygodniową wizytę w markecie wybrać się z gotówką odliczoną względem produktów, które zaplanowaliśmy kupić, tworząc listę zakupową i orientując się w aktualnych promocjach. A zaoszczędzone w ten sposób pieniądze odłożyć na kolejne zakupy lub spełnianie marzeń.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze