Po bardzo zaciętym i wyrównanym spotkaniu na szczycie IV ligi piłki nożnej w Inowrocławiu padł remis.
Cuiavia - TKP Toruń 1:1 (0:1) Bramki zdobyli: w 6 min. Hanczewski dla TKP, wyrównał w 49 min. Roszak głową. Jak przystało na mecz lidera z wiceliderem tabeli mecz był zacięty i pełen walki. Niestety już w 6 minucie meczu prowadzenie dla gości uzyskał Hanczewski. Cuiaviści wzięli sie do odrabiania strat niestety nie wykorzystali sytuacji bramkowych. Tuż po przerwie po strzale gospodarzy bramkarz torunian padł z piłką na linię bramkową. Cuiaviści uważali, że piłka przekroczyła linię jednak sędzia był innego zdania. Jednak w 49 minucie po strzale głową Roszaka piłka znalazła się już w siatce. Od tego momentu gra się zaostrzyła, co chwila na boisku pojawiali się masażyści obu ekip. Każda ze stron nie wykorzystała kilku stu procentowych sytuacji do strzelenia zwycięskiej bramki. Cuiavia w tym meczu pokazała, że lider im nie straszny i gdyby finanse klubu na to pozwalały byłaby bardzo groźnym rywalem w walce o awans do III ligi.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze