Reklama

Izba wytrzeźwień do likwidacji (MP3)

Od 1 kwietnia inowrocławska izba wytrzeźwień przejdzie do historii. O jej losie zdecydowały zbyt wysokie koszty funkcjonowania, bardzo niska ściągalność należności, brak wsparcia ze strony powiatu oraz większości pobliskich gmin.

Jak informuje Prezydent Ryszard Brejza roczny koszt utrzymania izby to blisko 800 tys. złotych, a właściwie nieściągalne należności „gości” izby wytrzeźwień to około 1,8 mln. złotych. Po zamknięciu izby obowiązki tej instytucji przejdą na Policję oraz szpital.
Mówi Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza Jak informuje Urząd Miasta, prowadzenie izb wytrzeźwień zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie jest zadaniem obowiązkowym jednostek samorządu terytorialnego, lecz jedynie fakultatywnym. Miasta liczące powyżej 50 tys. mieszkańców i organy powiatów mogą, ale nie muszą prowadzić tego typu placówki. Zgodnie z ww. ustawą decyzję o utworzeniu i likwidacji izby podejmują organy tych jednostek polegając m.in. na racjonalności w gospodarowaniu posiadanymi zasobami. Ustawodawca nakładając na właściwe organy samorządu terytorialnego nie obowiązek, a uprawnienie do prowadzenia izb wytrzeźwień, przewidział jednocześnie rozwiązanie, gdy organy te nie zdecydują się na prowadzenie izb, jakim jest możliwość doprowadzania osób w stanie nietrzeźwości do jednostek Policji lub zakładu opieki zdrowotnej. W 2010 r. izolowano w inowrocławskiej izbie wytrzeźwień 1276 osób. Ustawa 0 wychowaniu w trzeźwości umożliwia organowi prowadzącemu izbę egzekwowanie od pacjenta izby poniesionych kosztów pobytu, ale nie wyższych niż 250 zł. Tymczasem rzeczywisty koszt pobytu pacjenta w izbie inowrocławskiej wynosi 439,42 zł. Wskaźnik ściągalności należności za pobyt w izbie w 2010 r. wyniósł 44,95 proc. Na procent ściągalności ma wpływ stan majątkowy osób będących pacjentami izby wytrzeźwień, które w przeważającej większości są osobami bezrobotnymi nie posiadającymi żadnego zabezpieczenia majątkowego. Inowrocławska izba wytrzeźwień z powodu wysokich kosztów funkcjonowania, od marca 2010 r. ograniczyła działalność do określonych dni tygodnia (od piątku od godz. 15.00 do poniedziałku do godz. 15.00). Dzięki tej zmianie udało się zmniejszyć do minimum wzrost kosztów należności, które od 2000 roku stale wzrastały. Stąd niewielka różnica tych kwot w latach 2009 i 2010. Obniżenie kosztów funkcjonowania jest niemożliwe ze względu na konieczność zapewnienia w izbie odpowiednich warunków zgodnych z ustawą. Pod koniec 2009 r. Prezydent Ryszard Brejza zwrócił się do wójtów i burmistrzów gmin powiatu inowrocławskiego z pytaniem, czy gotowi są partycypować w pełnych kosztach pobytu pacjenta. W swojej argumentacji prezydent zwracał uwagę na fakt, iż do funkcjonowania izby dokładają inowrocławscy podatnicy, a obniżenie kosztów jej funkcjonowania jest niemożliwe ze względu na wspomniane już warunki określone w ustawie. Pozytywnie odpowiedziały trzy gminy (Janikowo, Kruszwica i Gniewkowo). Na mocy porozumień do izby dowożone były także osoby z powiatów żnińskiego 1 mogileńskiego (gminy: Mogilno, Strzelno, Dąbrowa k. Mogilna, Jeziora Wielkie, Żnin). Z tego samego powodu Prezydent Ryszard Brejza zwrócił się do Starosty Inowrocławskiego z propozycją finansowania w 50 proc. prowadzenia izby wytrzeźwień przez powiat inowrocławski. Inicjatywa ta nie została rozpatrzona przez starostę pozytywnie. Starosta stwierdził, że prowadzenie izby wytrzeźwień jest zadaniem własnym miasta. Przypomnieć należy, że w 1999 r. w związku z reformą ustrojową państwa - powstaniem powiatów zmieniono zapisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, które dają możliwość prowadzenia izb wytrzeźwień nie tylko miastom liczącym ponad 50 tys. mieszkańców, ale także powiatom, co starosta w swojej odpowiedzi pominął. Ponowne wystąpienie w tej sprawie Prezydent Ryszard Brejza skierował do Starosty Inowrocławskiego po interpelacji radnego Macieja Szoty. Starosta poinformował, że nie zamierza przejąć prowadzenia izby. W związku z tym, że zainteresowane gminy odmówiły partycypacji w pełnych kosztach funkcjonowania inowrocławskiej izby wytrzeźwień, a starosta odmówił wsparcia finansowego w połowie kosztów jej utrzymania lub przejęcia tego zadania, prezydent poinformował starostę, dyrektora inowrocławskiego szpitala i komendanta policji o zamiarze zamknięcia izby przypominając o obowiązkach spoczywających na tych jednostkach w zakresie opieki nad osobami nietrzeźwymi.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama