Codzienne grube warstwy pyłu na podłogach, szare ściany elewacji, życie w zamkniętych pomieszczeniach i niszczejące samochody na parkingach. To obraz osiedla, które miało być w założeniu wymarzoną Arkadią - rajem, za który trzeba było słono zapłacić.
Pewna firma budowlana kilka lat temu zachęcała do nabywania mieszkań w dzielnicy, która miała być oazą spokoju. Niestety - ku zmartwieniu wszystkich mieszkańców ulicy Czarlińskiego - tak się nie stało. Zamieszkiwanie w bloku, za który firma dostała nagrody w dziedzinie architektury, staje się w istocie nie do zniesienia. Jesienią i zimą wokół nowego blokowiska bulgocze błoto, latem na mieszkańców spadają kilogramy kurzu. Wszystko przez brak normalnej ulicy, którą miasto już dawno obiecało.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze