Ile wynosi pełny koszt wydawania miesięcznika „Nasze Miasto” dopytywali podczas minionej sesji radni opozycji. Zdaniem części radnych 108 tys. złotych, które pochłonie druk i kolportaż ratuszowego informatora to nie wszystkie wydatki związane z tym pismem.
Radni chcieli wiedzieć ile wyniosło zatrudnienie redakcji i dlaczego nie publikuje się tą drogą uchwał Rady Miejskiej tylko płaci się za to Gazecie Pomorskiej. Pierwsza odpowiedź prezydenta Ryszarda Brejzy nie zadowoliła radnych. Radni pytali o rzeczywiste koszty wydawania informatora oraz o wzrost zatrudnienia w ratuszu z tym związany. Mimo nacisków prezydent nie zmienił swojej pierwszej odpowiedzi i powtórzył. – Jedna osoba jest osobą wiodącą , taką która jest odpowiedzialna za to pismo, która kieruje zespołem kilkuosobowym składającym się z urzędników. Główne zadanie tej osoby, to jest redaktor, z wykształcenia osoba po wyższych studiach dziennikarskich, jest prowadzenie tej gazety. To nie jest jedyne zadanie, które ta osoba realizuje i będzie realizowała w Urzędzie Miasta. Tak samo w składzie redakcji znajduje się kilku innych urzędników, którzy w ramach swoich obowiązków zawodowych również piszą teksty i współredagują tą gazetę. Więc określenie kosztów dotyczących wkładu etatowego osób, które redagują w urzędzie jest niemożliwe do określenia. Prezydent dodał, że przetarg na publikowanie urzędowych ogłoszeń oraz uchwał Rady Miejskiej ogłoszony był kilka miesięcy przed wydaniem informatora. Wygrała go Gazeta pomorska kwotą 27 tys. złotych, ale być może zadanie to przejmie ratuszowa gazetka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze