Po raz drugi w tym sezonie białostockie Żubry okazały się lepsze od Harmattana Viando. Gospodarze popełnili zbyt wiele strat, by pokusić się o zwycięstwo w tej konfrontacji.
KS Harmattan Viando Gniewkowo - PKK Żubry Białystok 79:89 (21:10, 12:26, 26:24, 20:29) KS Harmattan Viando Gniewkowo: Beciński 19(2x3pkt), Florczak 15(3x3), Makowski 8, Tracz 8, Syldatk 7(1x3) oraz: Plebanek 20, Strzelecki 2, Kałczyński 0, Szałkiewicz 0, Klein, Tomasik. PKK Żubry Białystok: Kujawa 19(5x3pkt), Krajewski 16(2x3), Wilczek 15(1x3), Kulikowski 6, Brzozowski 3(1x3) oraz: Kowalik 17(1x3), Chelis 8, Zabielski 4, Monach 1, Malinowski. Początek spotkania zdecydowanie należał do gospodarzy. Dzięki świetnej, zespołowej grze podopieczni Michała Gardockiego po 13 minutach meczu prowadzili 27:14. Na tablicach brylowali: znajdujący się w doskonałej formie lider zespołu Arkadiusz Makowski oraz niezawodny Tomasz Beciński. Gniewkowianie grali bardzo skutecznie, konstruowali przemyślane akcje kończące się zdobywaniem punktów z doskonale przygotowanych pozycji. W defensywie Harmattan grał bardzo konsekwentnie. Liderzy Żubrów byli umiejętnie odcinani od dostępu pod kosz gospodarzy. Zawody przebiegały w sposób wymarzony dla miejscowych fanów koszykówki. Gdy Daniel Syldatk w bardzo efektowny sposób zablokował rzut rywala, na trybunach rozpoczęło się kibicowskie święto. Nic nie zapowiadało, by obraz rywalizacji miał ulec zmianie. Niestety, na początku drugiej kwarty okazało się, że z dalszej gry wyłaczony będzie Arkadiusz Makowski. Kapitan gospodarzy z poświęceniem walczył o toczącą się po parkiecie piłkę i doznał bolesnej kontuzji nogi. Od tego momentu gra Harmattana straciła na płynności. Gdy w chwilę później w starciu z rywalem ucierpiał Bartosz Florczak, gospodarze znaleźli się w poważnych tarapatach. Kilkunastopunktowa przewaga, jeszcze przed przerwą, zamieniła się w trzypunktową stratę. Gniewkowianie notowali tracili bardzo dużo piłek podczas wyprowadzania akcji spod własnego kosza. Zespół Żubrów, stosował agresywną obronę na całym boisku, co przy niezdecydowanym wprowadzaniu piłki do gry przez koszykarzy z Kujaw, przynosiło bardzo dobre efekty. Harmattan Viando do końca walczył w tym meczu o zwycięstwo. Bardzo dobre zawody rozgrywał Tomasz Beciński. Jak zwykle waleczny Radosław Plebanek zebrał wiele piłek pod tablicami i zdobywał cenne punkty. Jednak w ostatnich minutach meczu dali znać o sobie liderzy teamu z Podlasia - Tomasz Kujawa i Marcin Krajewski. Kujawa - kapitan zespołu gości - w czwartej kwarcie zdobył 14 punktów (w tym 12 po rzutach zza lini 6,25m). Ostatecznie Harmattan Viandio przegrał z Żubrami Mispolem Białystok 79:89. Po tej porażce szanse na awans Harmattana na zaplecze ekstraklasy pozostają już tylko na papierze. Jeśli Żubry do końca sezonu utrzymają formę prezentowaną w drugiej części dzisiejszego spotkania, to nikt nie odbierze im upragnionego awansu. Chociaż, w tak dynamicznym sporcie jakim jest koszykówka niczego nie można być pewnym, co pokazuje zarówno przebieg dzisiejszego meczu, jak i wyniki spotkań z ostatnich kolejek w grupie A II ligi.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze