W przeddzień 1 listopada w dawnym dniu tradycyjnych na naszych ziemiach obrz±dków ”Dziadów” w Gimnazjum nr 4 im. Z. Wilkońskiego odbyła się jak corocznie już od kilku lat zabawa w duchy, strzygi, czarownice, czyli Halloween.
Gabinety przedmiotowe zamieniły się w jaskinie strachu i tajemnic. Wszędzie stało mnóstwo wykrzywionych dyniowych głów, zwisały sieci pajęcze, a w najprzeróżniejszych miejscach na uczniów i nauczycieli czyhały duchy i duszki. Liczne czarownice, czarownicy, upiory, strachy itp. zbierały się na korytarzach mnożąc jeszcze mroczną atmosferę. Samorząd Uczniowski postanowił jednak sprawdzić (czyżby w nim znajdował się jakiś duch dawnej inkwizycji) czy te wszystkie czarownice są prawdziwe, czy tylko udawane. Dlatego też niby to dla zabawy przeprowadzono próbę wody. (Po czymś takim w dawnych wiekach baby jagi palono na stosach). Na szczęście w Czwórce nie trzeba było stosować tak drastycznych środków. Próba wody (dla niepoznaki nazwana „wesołym jabłuszkiem”) polegająca na wyłowieniu zębami wszystkich jabłek z miski napełnionej wodą wykazała niezbicie, że prawdziwych czarownic i czarowników już nie ma. Przynajmniej w tej szkole. Nikomu ta sztuka się w tym roku nie udała. Ale w przyszłym roku to, kto wie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze