Mimo, że to już dwa dni od drugiego pojedynku barażowego z zespołem Czarnych tak naprawdę teraz można na spokojnie opisać tą porażkę. Porażkę, która może okazać się gorsza w skutkach niż się większości nam wydaje.
Goplania w sobotę uległa Żaganiowi 6:0! Wynik ten jasno obrazuje jak daleko Inowrocław jest od piłki nożnej na poziomie II ligowym. Mimo, że w pierwszym spotkaniu, którym Goplaniści przegrali(0:2) dość pechowo było widać pewne nawiązanie walki to rywalizacji numer "dwa" biało-niebiescy mecz praktycznie oddali, jaka jest tego przyczyna tego,że w przyszłym sezonie Goplanii w II lidze nie ujrzymy. Grono osób po tych porażkach zwali wszystko na brak umiejętności zawodników, którzy przy kopaczach na poziomie drugiej ligi są bezradni. Ja jednak uważam inaczej ,a co do porażki w drugim spotkaniu winnego upatrywałbym w Andrzeju Prabuckim pseudo prezesie, który wysyła swoich piłkarzy na kilku godzinną podróż i decyduję, że kopacze prosto z autokaru wybiegną na płytę boiska. Być może Andrzej Prabucki zwątpił w sukces? Tego nie można potwierdzić w żaden sposób. Jaka rysuję się przyszłość klubu z Orłowskiej zapewne wszystko wróci do szarej rzeczywistości. Klub znów będzie borykał się z problemami finansowymi, które w klubie są od niepamiętnych czasów. Co będzie z głównymi bohaterami tegorocznego sukcesu, bo tak można bez zawahania powiedzieć o zespole i trenerze, którzy za wszawe grosze wielu z nas dali mnóstwo radości i wzruszenia w tym sezonie walcząc do samego końca o grę w barażach, być może wielu z nich widzieliśmy w meczu z Żaganiem po raz ostatni w trykocie Goplanii? Na te pytania nikt nie zna odpowiedzi tak samo jak nikt nie zna odpowiedzi. Mecz w Żaganiu sprowadził wszystkich marzących o wielkiej piłce w Inowrocławiu na ziemię, zabrał wielu osobom marzenia, nadzieje. Smutne lecz prawdziwe.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze