Reklama

Gminny chaos

Do końca miesiąca wszyscy pracownicy Urzędu Gminy Inowrocław otrzymają wypowiedzenia z pracy. Wójt Tadeusz Kwiatoń od kilku dni przebywa na zwolnieniu lekarskim, a jego obowiązki przejął zastępca.

Wygląda na to, że bez zdecydowanej interwencji wojewody tej gminie nie uda się już wyjść z chaosu. Radzie grozi odwołanie, a w gminie może pojawić się komisarz. Sytuacja w gminie komplikuje się coraz bardziej. Po interwencji władz kuratorium w sprawie uruchomienia szkół od 1 września, wójt wystąpił do przewodniczącego rady o zwołanie sesji nadzwyczajnej, aby wspólnie wygospodarować środki na dalsze funkcjonowanie placówek. Włodarz miał od 1 września wziąć urlop wypoczynkowy, ale obecnie przebywa na zwolnieniu lekarskim i wygląda na to, że nie będzie mógł w obradach uczestniczyć. Zlecił jednak swemu zastępcy, aby ten wręczył wszystkim gminnym urzędnikom wypowiedzenia z pracy. - Radni postanowili, aby to właśnie w administracji poszukać brakującej kwoty na oświatę. Dlatego do końca września muszę dać wszystkim urzędnikom wypowiedzenia pracy i płacy. Jak zostaną zawarte nowe umowy, każdy otrzyma przeciętnie o 30 procent niższe wynagrodzenie, a wówczas znajdą się fundusze dla szkół - tłumaczy zastępca wójta Heronim Patucki. Wczoraj z kilkudniowego urlopu wrócił na Kujawy przewodniczący Rady Gminy. Dopiero od "Expressu" dowiedział się o tym, że ma zwołać sesję nadzwyczajną. - Nie widzę problemu z tym, żeby sesja odbyła się wcześniej, niż pod koniec miesiąca. Jeśli tylko otrzymam potrzebne materiały, to gotów jestem w ciągu paru dni zwołać spotkanie - zapewnia Jan Łuczak. Sądząc po rozłamie, jaki widoczny jest od kilku miesięcy między radnymi a wójtem, nadzieje na to, że kolejna sesja załatwi wszystkie problemy i bolączki, są minimalne. - Panuje chaos i bezprawie. Myślę, że bez interwencji wojewody czy ministerstwa nie uda się tego wszystkiego uporządkować - przyznaje Heronim Pałucki. W tym jednym tylko przypadku widać zgodność między radnymi i włodarzami. Obie strony są już zmęczone długotrwałym konfliktem. - Chcieliśmy współpracy, jednak z drugiej strony nie ma dobrej woli. Zróbmy wreszcie referendum, odwołajmy wójta i rozwiążmy tę radę, bo tak dłużej pracować się nie da - apeluje przewodniczący Komisji Budżetowej, Stanisław Skorek. Prawo przewiduje kilka rozwiązań sytuacji, w jakiej znalazła się gmina. Można przeprowadzić referendum w sprawie odwołania wójta, radę może rozwiązać Sejm, lub też w gminie może pojawić się zarządca komisaryczny. Renata Napierkomka

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama