Reklama

Gdzie się podziały pieniądze???

21 stycznia 2004 r. wpłynęło do Urzędu Miasta z PKO BP S.A. Bydgoszcz pismo w sprawie cesji wierzytelności dokonanej przez Zakład Ogólnobudowlany ABUD. PKO BP w piśmie domaga się od Miasta zapłaty kwoty 2.765.744,73 zł.

Sprawa dotyczy umowy z 2001 r. na budowę zaplecza technicznego eksploatacji autobusów miejskich zasilanych gazem ziemnym. Zarząd Miasta uchwałą z dnia 13 czerwca 2001 r. upoważnił dyrektora MPK ZB do podpisania umowy na budowę zaplecza technicznego eksploatacji autobusów zasilanych gazem ziemnym. 25 czerwca 2001 r. została zawarta umowa pomiędzy MPK ZB a firmą ABUD na wykonanie robót budowlanych w zakresie budowy stacji sprężania gazu ziemnego I etap - zgodnie z dokumentacją na wartość 3.928.119 zł. 24 lipca 2001 r. spisany został protokół o konieczności zaniechania robót na obiekcie – stacja tankowania autobusów gazem ziemnym, na wartość 1.012.678 zł. Protokół ten posiada akceptację - podpis nieczytelny. Nie sporządzono aneksu do zawartej umowy. Ponieważ część faktur nie posiadała protokołu odbioru, wystąpiono do MPK o ich przedstawienie. Stwierdzono, że zapłata dotycząca 4 faktur na łączną kwotę 1.217.693.71 zł. zadysponowano na rachunek bankowy firmy ABUD inny, niż ten, który został wskazany w umowie z 25 czerwca 2001 r. (umowa wskazywała, że należności mają być regulowane w PKO BP, a kwota 1.217.693,71 - przelana została na konto w WBK BZ). Kwota ta przelana została na niewłaściwe konto w 2 częściach: 31.12.2001 r. i 31.01.2002 r. Główna księgowa MPK oświadczyła, że polecenie sporządzenia przelewów na ww. kwotę i przelania na odmienny numer konta niż wskazywała to umowa otrzymała od ówczesnego dyrektora MPK ZB. - Zaistniało podejrzenie wyprowadzenia pieniędzy publicznych. Nie wiadomo dla kogo je rozdysponowano. Powinny się tym zająć organy ścigania. Niestety dyrektor Lewandowski był szefem naszego zakładu budżetowego i jesteśmy zobowiązani pokryć te należności - powiedział prezydent Brejza. W tej chwili w ratuszu trwa szukanie zaginionego miniona złotych. Miasto zwróciło się z prośba do syndyka Abudu pana Foremskiego o przeanalizowanie dokumentacji. Póki co pieniędzy nie ma, bank domaga się zapłaty. Miasto czeka prawdopodobnie kolejny proces, jeśli przegra ..... Miasto czeka zaciągnięcie kolejnych kredytów, na które miasta nie stać. Ile jeszcze takich niespodzianek kryje się w byłym MPK? Najpierw ZUS, potem Mielec, co będzie następne? Jak na razie MPK miasto kosztuje już ponad 10 mln złotych.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama