Reklama

Fikcyjne zgłoszenia o przestępstwach

W minioną niedzielę inowrocławska Policja została powiadomiona w godzinach rannych przez 26-letniego mieszkańca Bydgoszczy o kradzieży samochodu marki Opel Vectra klasy C wartości 55.000 zł.

Do kradzieży doszło, jak wynikało z realcji zgłaszającego, w miejscowości Budziaki gm. Rojewo. Policjanci z grupy samochodowej Sekcji Kryminalnej zaraz po zgłoszeniu rozpoczęli działania wykrywcze za tym samochodem. Przeprowadzono wstępną weryfikację informacji uzyskanych od zgłaszającego. Jego zeznania już wówczas nie pokrywały się z innymi ustaleniami Policjantów uzyskanych na miejscu rzekomej kradzieży. Policjanci ustalili ostatecznie, że właściciel pojazdu dogadał się z kolegą i zgłosił o kradzieży swojego pojazdu, który od pewnego czasu był sprzedany za wschodnią granicę. Dociekliwi Policjanci dotarli do materiałów, które wskazują na to, że Opel Vectra uległ wcześniej kolizji a właściciel uzyskał już za auto odszkodowanie. Zgłaszając o fikcyjnej kradzieży chciał ponownie wyłudzić odszkodowanie, a o fakcie powiadomił już nawet ubezpieczalnię. Pozorny spokój właściciela Opla nie trwał długo bo 11 października bydgoszczanin został przez specjalistów do spraw samochodowych zatrzymany i osadzony w areszcie policyjnym. Postawiono mu zarzuty dotyczące fałszywego zawiadomienia organów ścigania o przestępstwie, którego nie było oraz fałszywe zeznania. Odpowiedzialność karną poniesie także jego kolega, który fałszywie zeznawał w tej sprawie. Wobec właściciela auta w dniu 12.10.2006r. Policja kieruje wniosek do Prokuratury Rejonowej w Inowrocławiu o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. To nie jedyny przypadek w tym roku angażowania Policji do wykrywania przestępstw, które jak się potem okazuje nie miały miejsca. Podobne zgłoszenia inowrocławska Policja odebrała w marcu, w maju i lipcu, kiedy to osoby spoza naszego powiatu - właściciele samochodów poinformowali o kradzieżach samochodów Opel Omega, Opel Vectra i Ford Fiesta, które wcale nie zostały skradzione. Przy takich fikcyjnych zgłoszeniach motywem działania sprawców jest chęć wyłudzenia odszkodowania. 10 października 16 -latek zgłosił Policji o rozboju, do którego miało dojść w Inowrocławiu przy ul. Zapadłe. Pięciu napastników grożąc nożem miało zastraszyć nieletniego i okraść go z telefonu komórkowego i portfela. Po zebraniu materiału dowodowego przez Policję okazało się, że nieletni zgłosił o rozboju do którego nie doszło ponieważ bał się powiedzieć w domu , że zgubił komórkę, która należała do jego ojca. Fikcyjne zgłoszenia na Policję nie dotyczą tylko przestępstw przeciwko mieniu. Znany jest nawet Policji przypadek fałszywego zgłoszenia kobiety o rzekomym zgwałceniu do którego miało dojść w Inowrocławiu. W tym przypadku także po zebraniu przez Policję materiału dowodowego ustalono ponad wszelką wątpliwość, że do takiego zdarzenia nie doszło a motyw zgłaszającej był prozaiczny, chęć zwrócenia na siebie uwagi. Na podkreślenie zasługuje fakt, że w tego typu sprawach policjantom pomaga miejski monitoring, który pozwala w wielu przypadkach na weryfikację zeznań osób. Fikcyjne zgłoszenia nie pozostają bezkarne. Obok dolegliwości w postaci zatrzymania przez Policję a nawet w niektórych przypadkach zastosowania przez Sąd aresztu, grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 a nawet 8, w zależności od kwalifikacji prawnej. Policja przestrzega przed zawiadamianiem o przestępstwach, których w rzeczywistości nigdy nie było - informuje Oficer Prasowy KPP Inowrocław sierż. sztab. Izabella Drobniecka.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama