Mieszkanka Gniewkowa nie dała się nabrać oszustowi, który podszył się pod jej wnuka. Nie przekazał mu żadnych pieniędzy i powiadomiła miejscowy komisariat Policji.
Wczoraj do 77 letniej mieszkanki Gniewkowa zadzwonił telefon. Mężczyzna podał się za wnuka i przedstawił opowiastkę o wypadku drogowym ze swoim udziałem. Na załatwienie spraw związanych z tym zdarzeniem chciał od kobiety pieniądze. Seniorka szybko się zorientowała, że zdarzenie jest fikcją. Warto też wspomnieć, że prawdziwy wnuczek był w tym czasie właśnie u babci. Całe zajście kobieta zgłosiła policjantom z miejscowego komisariatu. Policja apeluje: Uważajmy na oszusta podającego się za krewnego! Metoda "na wnuczka" charakteryzuje się tym, że przestępca podaje się za krewnego. Dzwoni do ofiary mówiąc, że jest np. jej wnukiem, synem,... Tak prowadzi rozmowę by przekonać, że faktycznie jest tą osobą, za którą się podaje. Oszuści, to nie tylko mężczyźni! Pod pozorem niepowtarzalnej okazji (np. promocja w sklepie, okazyjny zakup mieszkania), lub nagłego nieszczęścia (np. wypadek samochodowy, porwanie, choroba), zwraca się z prośbą o natychmiastową pomoc finansową. Oszust prosi o przygotowanie gotówki do odbioru z mieszkania ofiary lub wykonanie przelewu na konto bankowe albo nawet wspólne wyjście do oddziału banku, aby wypłacić pieniądze z konta. W większości przypadków oszust podsyła "zaufaną osobę", mówiąc, że nie może po pieniądze przyjechać osobiście, ale za chwilę przyjedzie po nie jakiś znajomy. Ofiara, wierząc że pomaga komuś bliskiemu w potrzebie, zostaje okradziona. Pamiętaj! 1. Bądź ostrożny w kontakcie z nieznajomym. 2. Nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz. Nie ufaj osobom, które telefonicznie podają się za krewnych lub ich przyjaciół. 3. Zawsze potwierdzaj "prośbę o pomoc", kontaktując się osobiście: wykonaj telefon lub skontaktuj się bezpośrednio. 4. Wszelkie telefoniczne prośby, w tym z zagranicy o pomoc, grożą utratą pieniędzy. 5. Gdy ktoś dzwoni w takiej sprawie i pojawia się jakiekolwiek podejrzenie, że to może być oszustwo koniecznie powiadom Policję (nr tel. 997 i 112)!Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze