Po bardzo ciekawym i widowiskowym spotkaniu inowrocławska Noteć wysoko pokonała AZS Koszalin. Do zwycięstwa ekipę Piotra Barana poprowadzili Adrian Penland oraz Brandon Brown, którzy w dwójkę zdobyli 61 oczek.
Noteć – AZS Koszalin 98:78 (28:17, 18:18, 23:26, 29:17) Noteć: Brown 31 (1), Penland 30 (4), Mrożek 13 (3), Djuric 11, Robak 5, Radovic 5, Szubarga 3, Zarembski 0, Kuzian 0 AZS: Sroka 16 (1), Dobie 12, Balcerzak 9 (1), Briegmann 8, Miszczuk 8, Celej 7 (1), Zdravkovic 6 (1), Kowalczuk 6, Dąbrowski 4, Bogdan 2, Wiechowski 0 ZOBACZ FOTOGALERIĘ Od pierwszego gwizdka spotkanie toczyło się kosz za kosz, a od 7 minuty inowrocławianie złapali swój rytm i po pierwszej kwarcie prowadzili 28:17. W drugiej odsłonie starali się utrzymywać dystans, jaki dzielił obydwie drużyny, z pozytywnym skutkiem, co nadal dało jedenastopunktowa przewagę. Po zmianie stron do głosu doszli goście. Za sprawą Tomasza Briegmana oraz Marcina Sroki zniwelowali stratę, a 27 minucie wyszli nawet na prowadzenie. Nie załamało to podopiecznych Piotra Barana, którzy bardzo szybko odzyskali prowadzenie i nie oddali już go do końca. Skuteczni byli głównie Adrian Penland i Brandon Brown. Również punkty Tomasza Mrożka w ciężkich chwilach, były na wagę złota. Zwycięstwo nasi koszykarze zawdzięczają skutecznej grze obydwóch ciemnoskórych graczy. Razem zdobyli 61 punktów, odpowiednio zdobywając Brown – 31, Penland – 30. Ale głownie zasługę w tym miał Dusan Radović, który rozdzielał piłki bardzo precyzyjnie. W drużynie AZSu żaden z zawodników wyraźnie się nie wyróżniał. Cała drużyna grała zrywami, często prezentując grę indywidualną. Najlepsze wrażenie pozostawił Antawn Dobie, jednak samotnie starał się gonić inowrocławian. Już wkrótce do zespołu dołączy dwóch polskich graczy z Prokomu/Trefla Sopot – Tomasz Świętoński (21 lat, 184 cm) oraz Mariusz Redek (22 lat, 202 cm). rzutów nam nie wpadło. Po meczu powiedzieli: Piotr Baran, trener Noteci – Bardzo ważny i trudny mecz. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania wiedząc, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie dwóch bardzo dobrych playmakerów (Dobie i Zdravković) i koncert w czwartej kwarcie. Był to trudny moment, kiedy to w 27 minucie Koszalin złapał swój rytm, a nasza dekoncentracja spowodowała, że straciliśmy prowadzenie, jednak chłopcy są zespołem, zagrali trochę radosnej koszykówki, którą staramy się wprowadzać na treningach. Jerzy Olejniczak, trener AZS – Początek zawodów to było wzajemne badanie, ale swój sposób gry Noteć odnalazła wcześniej jako pierwsza. Mieliśmy fragmenty, kiedy próbowaliśmy gonić, jednak w końcowym rozrachunku poddaliśmy się przeciwnikowi. Tomasz Mrożek, zawodnik Noteci – Przez większą cześć meczu byliśmy spięci i za bardzo chcieliśmy ten mecz wygrać. Ten koncert był spowodowany tym, że kilka akcji nam wyszło, co z nas spuściło powietrze. Żałujemy, że było to tak późno, bo wtedy widownia mogłaby lepiej się bawić. Sebastian Balcerzak, zawodnik AZS – Noteć bez dwóch zasłużyła na to zwycięstwo. Jest to drużyna, która gra bardzo ambitnie. Pokazuje, że ambicją można pokonać szereg mankamentów. Także my nie graliśmy zespołowo jeżeli chodzi o defensywę, a w ataku wiele.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze