Zielona ściana? Ogród wertykalny? To nie wystarczy już kwietnik? Albo ogródek na działce? Pytania się piętrzą, gdy wokół nas pojawia się coś nowego. Tak było z zespołem Queen (skąd oni się wzięli? Jedna piosenka na 15 minut?), czy pierwszym telefonem. Przetrwały z nami do dziś i mają się całkiem nieźle. Choć na początku wydawały się krótkofalowymi fanaberiami.
Podobnie jest teraz z zielonymi ścianami w Polsce. Wciąż wydają się nowością, chociaż jedna z najsłynniejszych tego typu dekoracji w kraju, znajdująca się w gdańskiej galerii handlowej, zdobi wnętrze od 2007 roku. Przez ten czas koncept zielonych ścian nie zdążył się jeszcze spopularyzować. Dla kogo więc one są?

Zacznijmy więc od początku – czym w ogóle jest zielona ściana. Nazywamy tak kompozycję zwartą, którą tworzą liście, kwiaty i łodygi roślin, przeplatających się ze sobą. Muszą przy tym obowiązkowo przyjąć formę pionową. Warto przy tym zaznaczyć, że to w czym kwiaty rosną lub czego się trzymają wcale takie ścisłe i określone w przestrzeni być nie musi. Wystarczy, że to, co pokazują rośliny, tworzy kompozycję, która przypomina ścianę złożoną z samych tylko liści i kwiatów.
Gdzie najczęściej oczami wyobraźni lokujemy zielone ściany? Najpewniej są to budynki o nowoczesnej architekturze. Ascetyczne wnętrza trzeba przy tym czymś ocieplić. Wybiera się więc rośliny, które mają nieco uprzytulnić pomieszczenie i przyciągnąć do siebie ludzi. Takie ściany spotykamy także na zewnątrz. W Polsce znany jest obrazek murów, które porastają winorośle lub bluszcze.
Mamy więc dwa bieguny skojarzeń. Pierwszy to zimna nowoczesność, którą rośliny mają nieco uczłowieczyć. Ogromne przestrzenie, smutne i szare kolory, na których tle zielona ściana będzie żywą i miłą odmianą. Z drugiej zaś strony osi stoją budynki gospodarcze lub lekko podniszczone chatki, których stan techniczny ma przykryć bluszcz. Nie brzmi to zbyt zachęcająco, prawda?
Przekonania nie muszą nas jednak ograniczać. W końcu „tylko krowa nie zmienia poglądów”. Warto przy tym przyjrzeć się, komu zielona ściana może się zwyczajnie przydać. Pasuje bowiem do wielu różnych stylów aranżacji oraz do każdego typu życia. Trzeba tylko wybrać tę, która nam na to pozwoli…

Zanim przekonasz się, kto może skorzystać z dobrodziejstw posiadania zielonej ściany, powinieneś wiedzieć, dlaczego zielona ściana Plantia – to ta właściwa. Lubisz nieograniczone możliwości? Chętnie się rozwijasz? Cieszysz się, gdy otoczenie dostosowuje się do Ciebie i Twoich planów?
Kto nie lubi, gdy wszystko idzie właściwym torem! Te dni, gdy pies żywo merda ogonem, dzieci szybko wstają do szkoły, a nam udaje się dojechać do pracy na czas. W tak poukładanym życiu codziennym pomoże Ci zielona ściana Plantia. Wszystko dlatego, że poświęcisz jej w miesiącu… kilka minut!
Zastanawiasz się pewnie jak to możliwe? Już tłumaczę. Zielona ściana Plantia to kompozycja z roślin sztucznych. Wiem, czego się obawiasz – czy to będzie wyglądało jak kwiaty, które widujesz a cmentarzu? One powinny odejść w zapomnienie! Współczesne technologie i wzornictwo pozwalają na tworzenie roślin, które w 98% wyglądają, jak żywe. Właśnie z takich innowacji korzysta marka Plantia.
W związku z tym możesz cieszyć się czasem spędzonym z dziećmi. Możesz bez wahania pojechać na urlop, nawet wakacje last minute. Nic nie powstrzyma Cię przed realizacją Twoich priorytetów. Zieloną ścianę raz na kilka tygodni przetrzesz wilgotną ściereczką – i tyle! Nic więcej.
Pytanie brzmi tylko: dlaczego jeszcze nie masz zielonej ściany Plantia w swoim domu? A może w ogrodzie? Sprawdź nasze produkty, odkryj różne warianty i możliwości – już dziś zarezerwuj sobie miejsce na zieloną ścianę Plantia w Twoim domu!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze