Sportino Inowrocław po raz drugi okazało się lepsze w derbach I ligi koszykówki pokonując Astorię róznicą 6 punktów.
Sportino Inowrocław - KPSW Astoria Bydgoszcz 78:72 (18:17, 16:18, 24:10, 20:27) Sportino: Sulowski 17 (2), Żytko 17 (1), Jakóbczyk 13 (3), Żurawski 12, Wierzbicki 12 (1), Kus 4, Mowlik 3 (1), Piotrkiewicz 0 Astoria: Laydych 18 (3), Szyttenholm 14, Szopiński 12, Bierwagen 8, Plebanek 7, Robak 6, Gierszewski 3 (1), Paul 2, Czyżnielewski 2, Gliszczyński 0 Sportino przystąpiło do tego spotkania bez swojego najlepszego strzelca Lichodzijewskiego. Początek meczu oba zespoły zagrały bardzo nerwowo - kilka strat obu zespołów i niecelne rzuty. Po czterech minutach gry był remis 4:4. Kolejne dwie akcje gospodarzy to celne rzuty z dystansu Sulowskiego i Żytki i Sportino odskoczyło na sześć punktów. Po tych celnych rzutach trener gości wziął czas co przyniosło efekt w postaci celnego rzutu z dystansu Laydycha. Sportino nie było dłużne i tym samym odpowiedział Wierzbicki, który zastąpił w pierwszej piątce Lichodzijewskiego. Po sześciu minutach gry było 13:7. Jak to już zwykle bywa po okresie dobrej gry gospodarzy nadszedł fragment tej złej. Sportino straciło kilka piłek a Astoria nadgoniła wynik. Po siedmiu minutach było 13:11. w tym momencie trener Krutikow poprosił o czas. Gra nadal nie układała się gospodarzom. Astoria wyszła nawet na jednopunktowe prowadzenie. Mowlik celnym rzutem z dystansu wyprowadził swój zespół ponownie na prowadzenie. Wynik po pierwszej połowie ustalił celnym rzutem wolnym Żytko (18:17). Pierwsze punkty w drugiej kwarcie zdobyli goście za sprawą celnego rzutu z dystansu Laydycha. Sportino grało mało skutecznie. Po dwóch minutach było 21:22, po czterech 24:27 a po ośmiu nadal lepsza była Astoria o trzy „oczka”. Gospodarze nie mieli pomysłu na twardą obronę Astorii. Sportino słabo zagrało w drugiej kwarcie i po pierwszej połowie przegrywało 34:35. W trzeciej kwarcie pierwsze punkty zdobyli gospodarze (Żurawski). Były to pierwsze punkty tego zawodnika w tym spotkaniu. Gospodarze zaczęli agresywnie bronić. Po niesportowym faulu Bierwagena Żytko dwukrotnie trafił z rzutów wolnych i gospodarze mieli jeszcze piłkę. Kolejne dwa punkty z akcji dołożył kapitan gospodarzy i po pięciu minutach było 48:41 na korzyść podopiecznych trenera Krutikowa. W tej kwarcie rozstrzelał się Żurawski, który w pięć minut zdobył osiem punktów. Na niespełna cztery minuty przed końcem Sportino prowadziło 52:43. Gospodarze znakomicie zagrali w tej kwarcie. Dzięki dobrej grze w ataku oraz w obronie Sportino powiększało swoja przewagę. Po trzech kwartach było 58:45. Wynik w czwartej kwarcie otworzył celnym rzutem z dystansu Jakóbczyk. Bardzo słabe zawody rozgrywał Piotrkiewicz, który na początku ostatniej kwarty został zmieniony przez Wierzbickiego. Na niespełna osiem minut przed końcem przy wyniku 61:52 Żytko popełnił czwarty faul. W grze gospodarzy nastąpił przestój. Zawodnicy tracili piłkę a sędziowie co chwilę odgwizdywali faule gospodarzom w spornych sytuacjach. Po 3,5 minutach tej kwarty Sportino miało już na swoim koncie pięć fauli przy jednym bydgoszczan. Gospodarze jednak opanowali sytuację i zaczęli zdobywać punkty. Na cztery minuty przed końcem spotkania było 67:55. Zmęczeni goście nie byli w stanie zagrozić gospodarzom. Ostatecznie w derbach Kujaw lepsi inowrocławianie 78:72.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze