W meczu derbowym III ligi koszykówki rozgrywanym pomiędzy Antbud Notecią 1938 Inowrocław a Domino Inowrocław ci ostatni w ostatnich sekundach spotkania rzutem za trzy punkty Mikołaja Lewandowicza zapewnili sobie zwycięstwo. Mecz oglądało około 300 osób.
Antbud Noteć 1938 – Domini 56:59 (13:16,18:16, 16:10, 9:17) Antbud: Hałas 14, Gromek 11, Pomieciński 7, Marciniak 6, Tomczak 5, Trześniewski 5, Kozłowski 4, Janik 2, Warchowski 2 Domino: Głowicki 14, Majer 11, Lewandowicz 8, Maciejewski 7, Włodarski 6, Libner 5, Borowicz 3, Lewandowski 3, Szmelter 2
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
kolego widac slabo obserowowales mecz. gdy center noteci przechwycil pilke, zamiast uspokoic gre podal niedokladnie do biegnacego do kontry gromka, dzieki czemu domino mialo pilke a gromek nie zdarzyl wrocic i przez to lewyt byl sam.
Przed meczem większość osób była zgodna, że wygra domino nie wiadomą były tylko rozmiary zwycięstwa. Boisko zweryfikowało przedmeczowe gdybanie. Noteć dobrze sobie radziła przez trzy kwarty, czwarta za to kiepska tylu błędów w ataku nie widziałem dawno. Ostatnia akcja.... ja się pytam gdzie był gromek, który cały mecz krył lewandowicza ????
ciezko o rozwoj w zawodnikach grubo po 20stce ale w domino tez jak zwykle szalu nie ma. z tak kolosalna przewaga pod tablicami domino powinno ich rozniesc. Widac tylko jak slabym trenerem jest zeludok. gdyby nie glupia strata pod koniec to wygrac moglby kto inny. w noteci pod koniec w akcjach zero ruchu a domino nie potrafilo tego wykorzystac.Ten caly maciejewski z anwilu mega slaby. gosc ktory jeszcze rok temu gral w 1 lidze powinien w 3 lidzze z druzyna bez centra wjezdzac pod kosz jak w maslo. w 4 kwarcie jak nie szlo bylo za malo gry na Halasa ktory jako jedyny mial dzien.
Fajnie ,ze Domino wrocilo do gry a jeszce lepiej ,ze wygrało . W druzynie Antbudu niestety nie widze rozwoju pewnych zawodnikow a szkoda.
kolego widac slabo obserowowales mecz. gdy center noteci przechwycil pilke, zamiast uspokoic gre podal niedokladnie do biegnacego do kontry gromka, dzieki czemu domino mialo pilke a gromek nie zdarzyl wrocic i przez to lewyt byl sam.
Przed meczem większość osób była zgodna, że wygra domino nie wiadomą były tylko rozmiary zwycięstwa. Boisko zweryfikowało przedmeczowe gdybanie. Noteć dobrze sobie radziła przez trzy kwarty, czwarta za to kiepska tylu błędów w ataku nie widziałem dawno. Ostatnia akcja.... ja się pytam gdzie był gromek, który cały mecz krył lewandowicza ????
ciezko o rozwoj w zawodnikach grubo po 20stce ale w domino tez jak zwykle szalu nie ma. z tak kolosalna przewaga pod tablicami domino powinno ich rozniesc. Widac tylko jak slabym trenerem jest zeludok. gdyby nie glupia strata pod koniec to wygrac moglby kto inny. w noteci pod koniec w akcjach zero ruchu a domino nie potrafilo tego wykorzystac.Ten caly maciejewski z anwilu mega slaby. gosc ktory jeszcze rok temu gral w 1 lidze powinien w 3 lidzze z druzyna bez centra wjezdzac pod kosz jak w maslo. w 4 kwarcie jak nie szlo bylo za malo gry na Halasa ktory jako jedyny mial dzien.