Po bardzo zaciętym i trzymającym w napięciu do ostatniej sekundy meczu zespół Detal-Met Noteć pokonał Astorię Bydgoszcz 86:80.
Derbowy pojedynek obejrzało ponad 2500 kibiców. Takiej atmosfery już dawno nie był na naszej hali. Chciałoby się aby taki doping był za każdym razem kiedy swoje mecze rozgrywa Noteć. W dzisiejszym spotkaniu publiczność była szóstym zawodnikim naszej drużyny. Noteć - Astoria 86:80 (14:16, 21:21,14:23, 37:20) Noteć: Austin 28 (2), Mollinari 23 (2), Kwiatkowski 13 (2), Frasunkiewicz 11 (3), Radke 5, Mrożek 3 (1), Robak 3, Anenkov 0 Astoria: Kul 17, Swanson 16 (3), Bajdakow 13, Krzykała 12 (2), Majchrzak 7 (1), Wiekiera 5 (1), Kalinowski 4 (1), Rospara 3, Krivonos 3, Małecki 0 ZOBACZ GALERIĘ Już przed sobotnim meczem Detal-Met Noteci Inowrocław z jej lokalnym rywalem - Ostromecko Astorią Bydgoszcz było powszechnie wiadomo, że będzie to bardzo wyrównany pojedynek. Inowrocławscy kibice, wyraźnie spragnieni dobrej koszykówki, wypełnili po brzegi inowrocławską halę. Nie zawiedli także fani przyjezdnych, którzy tłumnie stawili się w Inowrocławiu, by dopingować swoją drużynę. Para spikerów tego spotkania - Artur Kisielewicz oraz Krzysztof Łaszkiewicz, wprowadziła nową jakość w oprawie meczu i poderwała kibiców do gromkiego dopingu. Ci ostatni, co ma stać się tradycją, na stojąco nagradzali brawami koszykarzy tuż przed pierwszym gwizdkiem. Początek spotkania był bardzo nerwowy. Alex Austin, jako pierwszy zdobywając punkty, spowodował wrzawę na trybunach wśród fanów swojego zespołu, którzy i tak większą część tej odsłony oglądali na stojąco. Przebieg gry w tej kwarcie był bardzo wyrównany. Zakończyła się ona ostatecznie nieznaczną przewagą przyjezdnych 16:14. Drugą kwartę w bardzo efektowny sposób rozpoczął Artur Robak, który zablokował wchodzącego na kosz Wojciecha Majchrzaka. Dalszy przebieg tej części gry był także bardzo zacięty. Świadczy o tym choćby wynik tej kwarty - 21:21. Bardzo dobrze w tej kwarcie zaprezentował się Przemysław Frasunkiewicz - zdobywca 8 punktów. Kolejna odsłona spotkania, to zdecydowanie najgorsza część meczu w wykonaniu podopiecznych Mirosława Noculaka. Alex Austin w pierwszych minutach najpierw oddał niecelny rzut z 8 metrów, a następnie źle rozegrał akcję w kontrze. Na to zagranie odpowiedział za 3 Jacek Krzykała. Następnie przy stanie 42:42 popularna "Asta" zdobyła kolejne 10 punktów, dzięki czemu odskoczyła na dość znaczną odległość punktową swoim rywalom. Na domiar złego na minutę przed końcem kwarty, boisko za 5 przewinień opuścić musiał Łukasz Kwiatkowski, który bardzo dobrze spisywał się w tym spotkaniu. Zdobył on 13 punktów, miał 4 zbiórki, dwa przechwyty oraz jeden blok. Ostatecznie bydgoszczanie zeszli z parkietu przed ostatnią, decydującą częścią gry z zaliczką jedynastu punktów. Niezależnie od tego wszyscy czekali z zapartym tchem na decydujący fragment spotkania. Powszechnie wiadomo, iż drużyna gości ma kompleks ostatniej kwarty, w której to mimo bardzo dobrej gry przez całe spotkanie, często traci znaczną ilość punktów. Tak było i tym razem! Inowrocławianie, przy akompaniamencie ogromnego dopingu i wrzawy wśród kibiców, zdobyli pierwsze dwanaście punktów tej odsłony! Dodatkowo parkiet z powodu pięciu przewinień opuścił Paweł Wiekiera, który był bardzo przydatny zwłaszcza w walkach pod tablicami. Od tej pory wynik oscylował cały czas wokół remisu. Przy stanie 76:76 boisko opuścić musiał popularny "Franc", który spisywał się bardzo dobrze zwłaszcza w obronie. Jego zadaniem, przez większą część meczu było pilnowanie niesamowitego Dante Swansona. Frasunkiewicza zastąpił Tomasz Mrożek. Zawodnik ten nie mógł wstrzelić się wcześniej w kosz rywali. Oddał jeden celny rzut, ale za to jak ważny! Na nieco ponad minutę przed zakończeniem spotkania, wyprowadził swój zespół, rzutem zza linii 6,25 cm, na prowadzenie, którego gospodarze nie oddali już do końca meczu. Następnie ten sam zawodnik, zablokował gigantycznego Aleksandra Kula, a Alex Austin w kontrze został sfaulowany przez Krzykałę, który otrzymał także przewinienie techniczne. Od tej pory było już wiadomo, że kolejne dwa ważne punkty zdobędzie Detal-Met Noteć Inowrocław. Śmiało można stwierdzić, że w Inowrocławiu dawno nie było tak pasjonującego widowiska. Na parkiecie nie brakowało walki, bloków, rzutów za trzy punkty i pasjonujących pojedynków poszczególnych zawodników. Mimo, że już tradycyjnie najwięcej punktów zdobyli Yann Mollinari i Alex Austin, nie sposób nie wyróżnić po takim spotkaniu całego zespołu. Gratulujemy ducha walki i zespołowej gry. Znakomicie spisała się także para spikerów, która szukała kontaktu z widownią i bardzo gorąco zachęcała ją do dopingu. Na dużą pochwałę zasługują kibice zarówno Astorii jak i Noteci, którzy bardzo głośno i co najważniejsze w sposób sportowy zagrzewali swoje drużyny do walki. Zwłaszcza inowrocławskim fanom należy się najwyższa ocena. Dawno w hali przy ul. Niepodległości nie było tak gorącego dopingu z udziałem całej hali. Brawo! opis spotkania za www.ssanotec.com.plChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze