Po publikacji 15. ogólnopolskiego rankingu liceów ogólnokształcących przez „Perspektywy” i „Rzeczpospolitą” nie cichną komentarze dotyczące placówek w naszym mieście - pisze Anna Kowalczewsdka z I lO im. Jana Kasprowicza.
W prasie i internecie porównuje się ich pozycje z bieżącego i zeszłego roku z miejscami w roku 2011, ubolewając nad drastycznym spadkiem poziomu. Porównanie takie nie ma podstaw z uwagi na wprowadzone od zeszłego roku nowe kryteria. Do 2011 o pozycji szkoły decydował wyłącznie ranking olimpijski, uwzględniający liczbę laureatów i finalistów olimpiad tzw. rankingowych w przeliczeniu na liczbę uczniów w całej placówce. Nowa metodologia bierze pod uwagę przede wszystkim wyniki matur z przedmiotów obowiązkowych i dodatkowych, w dalszej kolejności sukcesy olimpijskie oraz tzw. opinię akademicką. I tak na przykład I LO im. Jana Kasprowicza w podrankingu olimpijskim (będącym dwa lata wcześniej jedynym) plasuje się na pozycji 33., czyli o 22 miejsca wyżej niż w 2011. Ranking faworyzuje małe, często prywatne szkoły z niewielką liczbą uczniów, nastawione na olimpijskie osiągnięcia, w ośrodkach akademickich (środowisko uczelniane decydujące o "opinii akademickiej" lepiej zna szkoły z własnego terenu). Nasze licea – egalitarne szkoły państwowe z ok. 500 uczniów każda – w mieście niebędącym ośrodkiem akademickim nie mają się zatem czego wstydzić.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Owszem, kolego magistrze, inne szkoły w całym kraju, a jest ich sporo - ok. 4 tysięcy. Tak czy inaczej, Kasprowicz jest w rankingu wyżej niż był i to nas cieszy.
Inne szkoły poddane były tym samym wymogom formalnym i uplasowały się na wyższej pozycji w rankingu. Tego pokrętnego tłumaczenia nie przyjmuję-czyżby rąbek u spódnicy?
Owszem, kolego magistrze, inne szkoły w całym kraju, a jest ich sporo - ok. 4 tysięcy. Tak czy inaczej, Kasprowicz jest w rankingu wyżej niż był i to nas cieszy.
Inne szkoły poddane były tym samym wymogom formalnym i uplasowały się na wyższej pozycji w rankingu. Tego pokrętnego tłumaczenia nie przyjmuję-czyżby rąbek u spódnicy?