Inowrocławianie chcą obwodnicy, a nie przedłużających się prac nad jej budową! Dzisiaj, 23 listopada br., przed siedzibą Wojewody Kujawsko-Pomorskiego wyrazili sprzeciw w sprawie niedotrzymywania kolejnych terminów przy wydawaniu decyzji ZRID (Zezwolenia Realizacji Inwestycji Drogowej) dla naszej obwodnicy.
Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza rozmawiał na ten temat z Wojewodą Kujawsko-Pomorską. Z Inowrocławia do Bydgoszczy pojechała grupa inowrocławian wyposażona w transparenty. Były one już kilkakrotnie prezentowane przez inowrocławian podczas manifestacji organizowanych zarówno w Inowrocławiu (przypomnijmy, miały one miejsce na ulicach miasta: 6 sierpnia 2009 r., 13 stycznia 2011 r. i 21 czerwca 2011 r.), jak i w Warszawie przed Kancelarią Premiera (27 stycznia 2011 r.). Delegacja inowrocławian przez siedzibą Wojewody wznosiła hasła domagające się spełnienia obietnic w sprawie budowy obwodnicy miasta. „Uzdrowisko bez tirów”, „Obwodnica ratunkiem dla uzdrowiska”, „Chcemy obwodnicy zamiast obietnicy!”, „Tiry niszczą nasze miasto!”, „Mieszkańcy Inowrocławia domagając się obwodnicy!!” – to hasła, jakie widniały na transparentach.W czasie, kiedy odbywała się pikieta przed Urzędem Wojewódzkim, Prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza uczestniczył w spotkaniu – o zorganizowanie którego zabiegał - u Wojewody Ewy Mes. w trakcie tego spotkania wyraził zaniepokojenie z powodu przedłużających się prac nad wydaniem decyzji ZRID dla budowy obwodnicy Inowrocławia, wskazał że od ostatniego spotkania w tej sprawie minęło wiele miesięcy, a prace nad wydaniem tej ważnej decyzji znacznie się przedłużają. W spotkaniu tym uczestniczyli m.in. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Bydgoszczy Włodzimierz Ciepły, dyrektor Wydziału Infrastruktury Urzędu Wojewódzkiego Mirosław Jagodziński i Naczelnik przedstawiciel inwestora inwestycji - Naczelnik Wydziału Dokumentacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z Bydgoszczy Zbigniew Lassa. - Jestem przerażony tempem prac prowadzonych nad budową naszej obwodnicy. Stwarzają one wrażenie dyletanctwa, braku właściwego nadzoru, w sposób nieprawdopodobny są przedłużane, można odnieść wrażenie, że ktoś próbuje tu działać na niekorzyść. Gdybym jako prezydent Inowrocławia miał realizować inwestycje w ten sposób, to mieszkańcy podziękowaliby mi za pracę na tym stanowisku - mówi Prezydent. Prezydent przypomniał, że inowrocławianie walczą o obwodnicę już od 10 lat, a od roku czekają na decyzję ZRID, a powinna być wydana w ciągu trzech miesięcy. Do pikietujących pod Urzędem Wojewódzkim wyszła wojewoda Ewa Mes. – Niechętnie patrzę, jako przedstawiciel rządu na protesty, ale rozumiem Was. Mam w ręku dokument – projekt decyzji ZRID, ale nie możemy jej wydać, bo nie byłaby skuteczna. Obwodnica jest ważna dla miasta uzdrowiskowego, ale adresatem tej pikiety nie jest Wojewoda, ale inwestor – Generalna Dyrekcja Dróg krajowych i Autostrad. My jesteśmy przygotowani do tego, co należy zrobić. Potrzebne są jeszcze w tej sprawie działania Generalnej Dyrekcji – powiedziała Wojewoda. A jakie były rezultaty rozmów z udziałem Wojewody Ewy Mes? Poinformował o nich Prezydent Ryszard Brejza. – Uzgodniliśmy, że za kilka dni, w przyszłym tygodniu powtórzone zostanie spotkanie z udziałem GDDKiA z uaktualnionymi informacjami dotyczącymi terminu zakończenia prac dokumentacyjnych, by Pani Wojewoda mogła podpisać decyzję ZRID. Zmieniło się kilka tygodni temu rozporządzenie dotyczące limitu hałasu, według którego nie trzeba montować tylu ekranów akustycznych. Obecna dokumentacja przygotowana była na większą liczbę ekranów i jest w tym względzie nieaktualna. Wojewoda nie może podpisać się pod taką decyzją – stwierdził Prezydent. - Kolejne akty prawne będą się zmieniały, a plany budowy obwodnicy będą musiały być wtedy aktualizowane. Tak możemy gonić w nieskończoność. Musi zaistnieć moment i podjęta być decyzja, że kończymy prace i Wojewoda wydaje decyzję ZRID. Mam nadzieję, że prace te zakończone zostaną publicznym podpisem Pani Wojewody pod tak ważną decyzją. Byłoby to miłym akcentem, po tylu trudnych tygodniach, miesiącach i latach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie trzeba było składać kolejnych protestów (gmina), stawiać warunków (powiat). Własnymi rękoma sie "załatwiło", a był czas,ze można było wbijać pierwszą łopatę. Przynajmniej nikt jeszcze nie wspominał o kryzysie, trzeba było nie sypać piachu w tryby.
stale rozmowy, a efektów nie widać. Stale obietnice i obietnice.
nie trzeba było składać kolejnych protestów (gmina), stawiać warunków (powiat). Własnymi rękoma sie "załatwiło", a był czas,ze można było wbijać pierwszą łopatę. Przynajmniej nikt jeszcze nie wspominał o kryzysie, trzeba było nie sypać piachu w tryby.
stale rozmowy, a efektów nie widać. Stale obietnice i obietnice.