W meczu inaugurującym rundę wiosenną piłkarze Cuiavii Inowrocław przegrali na terenie lidera rozgrywek IV ligi - Unii Janikowo, 1:2. Wynik w 19. minucie spotkania otworzyli gospodarze, którzy za sprawą Kamila Kuropatwińskiego objęli prowadzenie. Jednobramkowe prowadzenie janikowian utrzymywało się aż do 82. minuty - wówczas fatalny w skutkach błąd popełniła defensywa Unii, a sprytem wykazał się Patryk Wiśniewski, który przechwycił futbolówkę i strzelił do pustej bramki. Niestety - zaledwie trzy minuty później zwycięstwo gospodarzom zapewnił Dominik Jelonek.
UNIA JANIKOWO - CUIAVIA INOWROCŁAW 2:1 (1:0)
1:0 - Kamil Kuropatwiński 19'
1:1 - Patryk Wiśniewski 82'
2:1 - Dominik Jelonek 85'
Od pierwszego gwizdka w Janikowie inowrocławianie pokazali, że nie przyjechali na teren lidera tylko po to, żeby się bronić. Po upływie niemalże 10 minut gry Biało-Zieloni stworzyli sobie pierwszą dogodną sytuację - po dośrodkowaniu z rzutu wolnego niepilnowany w polu karnym gospodarzy znalazł się Ariel Jastrzembski, jednak jego strzał głową poszybował ponad bramką Unii. Trzy minuty później groźny strzał z dystansu oddał Kacper Maciejewski, a futbolówka po rykoszecie minęła słupek o centymetry. Zespół z Janikowa próbował atakować głównie lewą stroną boiska, gdzie biegał tego dnia bardzo dobrze dysponowany Kamil Kuropatwiński. Po kwadransie gry skrzydłowy gospodarzy dał się we znaki naszej defensywie, gdy oddał groźny, techniczny strzał z dystansu - piłkę z wielkim trudem zatrzymał Michał Piernik.Niestety, w 19. minucie Kuropatwiński wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Unia przejęła piłkę w środku pola po czym górnym podaniem obsłużony został właśnie Kamil Kuropatwiński. Zawodnik gospodarzy bez problemu opanował futbolówkę w polu karnym i płaskim strzałem w dalszy róg zdobył gola - 1:0. Od tego momentu gospodarze nabrali wiatr w żagle, a Cuiavia ewidentnie miała podcięte skrzydła. Po ponad półgodzinie gry mogło być już 2:0 dla janikowian - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jeden z zawodników Unii wygrał pojedynek główkowy, jednak futbolówka zatrzymała się na słupku i została wybita poza pole karne przez naszą defensywę. Do przerwy wynik spotkania w Janikowie nie uległ zmianie i Cuiavia przegrywała z miejscową Unią - 0:1.
Początek drugiej połowy ponownie początkowo należał do Cuiavii. Gospodarze cofnęli się na własną połowę i czekali na dogodny moment do przeprowadzenia kontry. I ten nastąpił w 55. minucie - Kamil Kuropatwiński zagrał prostopadłe podanie z głębi pola do będącego na czystej pozycji Przemysława Kędziory. Najlepszy snajper gospodarzy stanął "oko w oko" z Michałem Piernikiem - górą w tym pojedynku okazał się nasz golkiper. Na tym jednak nie zakończyło się zagrożenie, gdyż do dobitki dopadł Dominik Jelonek, który z 10 metrów nie trafił do pustej bramki, przenosząc futbolówkę nad poprzeczką. W 67. minucie ponownie zrobiło się gorąco pod naszą bramką - tym razem z rzutu wolnego swojego szczęścia spróbował Mateusz Poczwardowski - ponownie świetną interwencją popisał się Piernik. Cztery minuty później Biało-Zieloni mieli świetną okazję, by doprowadzić do remisu. Po nieudanym rzucie rożnym w wykonaniu Unii, Cuiavia ruszyła do szybkiej kontry. Podanie na prawym skrzydle otrzymał Dawid Pieszak, który zagrał do wychodzącego na czystą pozycję Patryka Wiśniewskiego. Nasz skrzydłowy znalazł się niepilnowany w polu karnym gospodarzy, jednak przegrał pojedynek z bramkarzem Unii - Damianem Pawelskim. Biało-Zieloni długo walczyli, by doprowadzić do wyrównania i w końcu ta sztuka się im udała. W 82. minucie piłkę z piątego metra wybił Michał Piernik, a pojedynek główkowy w środku boiska wygrał Mikołaj Ruta. Niestety, żaden z naszych zawodników nie przejął futbolówki i poszybowała ona w okolice 25. metra od bramki Unii - tam nastąpiło ogromne nieporozumienie pomiędzy defensorem gospodarzy Radosławem Kanikiem, a bramkarzem Damianem Pawelskim. Obaj zawodnicy spoglądali się na siebie i nie porozumieli się w kwestii tego, który z nich ma piłkę wybić. Chwilę konsternacji obu zawodników wykorzystał Patryk Wiśniewski, który zgarnął bezpańsko toczącą się piłkę i skierował ją do pustej bramki - 1:1.Niestety, nasza radość nie trwała długo. W 85. minucie gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną boiska, po której Kamil Kuropatwiński i Przemysław Kędziora wymienili między sobą podanie w polu karnym - ten drugi zauważył kontem oka niepilnowanego Dominika Jelonka, który bez problemu wpakował piłkę do bramki - 2:1. Ta akcja była ostatnią wartą odnotowania w tym meczu - ostatecznie Cuiavia przegrała na wyjeździe w pierwszej kolejce wiosny z liderem rozgrywek - Unią Janikowo, 1:2.
Następne spotkanie Biało-Zieloni rozegrają 23 marca o godzinie 14:00 w Brodnicy. Rywalem naszego zespołu będzie miejscowa Sparta.
Cuiavia Inowrocław
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze