Reklama

Ciężkie czasy dla inowrocławskich kierowców

Już niedługo na ulicach naszego miasta mogą pojawić się dwa fotoradary. Oznacza to ciężkie czasy dla inowrocławskich kierowców i większe wpływy do kasy miasta.

Wczoraj w ratuszu odbyła się prezentacja radarowego systemu kontroli prędkości pojazdów, który ma stać się wyposażeniem inowrocławskiej Straży Miejskiej, która od nowego roku zyskała dodatkowe kompetencje (może m.in. zatrzymywać pojazdy przy wykorzystaniu sprzętu elektronicznego, a więc fotoradarów). Pieniądze pochodzące z mandatów wpływałyby wtedy do kasy miasta, a nie jak w przypadku policji do budżetu państwa. Koszt urządzenia w wersji przenośnej wynosi 94200 zł netto. Zakup urządzenia może się jednak szybko zwrócić. Przeprowadzone wczoraj testy na ul. Poznańskiej wykazały, że w ciągu 20 minut fotoradar zanotował 24 przypadki przekroczenia prędkości, a zdjęcie było wyzwalane po przekroczeniu 70 km/h. Jak można przeczytać w ofercie urządzenie może rejestrować do 800 zdarzeń dziennie, co przy średniej ściągalności na poziomie 75% koszt zakupu mógłby zwrócić się w ciągu jednego dnia. Jeśli urządzenie szybko by się spłaciło w dalszej kolejności mają być instalowane maszty, na których może być umieszczony radar. Inowrocławska Straż Miejska w związku z zakupem fotoradaru zatrudni w ramach prac interwencyjnych kilka osób na etaty cywilne, które będą się zajmowały "robotą papierkową" związaną z wystawionymi mandatami. Jest także szansa na drugi fotoradar, który inowrocławska policja ma otrzymać z Komendy Wojewódzkiej Policji. W podobne urządzenia wyposażone są sąsiadujące z nami miasta Bydgoszcz i Toruń. Wtedy też prawdopodobnie policja wypożyczyłaby go na potrzeby Straży Miejskiej. Powodów jest kilka. Policja nie jest przygotowana organizacyjnie do przerobienia takiej ilości informacji, pieniądze z mandatów szły by do budżetu centralnego a nie do kasy miejskiej. Prezydent jest dobrej myśli i ma nadzieję, że dojdzie do porozumienia z inowrocławskimi stróżami prawa. W zamian m.in. proponuje wykupienie dodatkowych patroli policyjnych, czy też budowę tzw. "cichych policjantów". Jeśli znajdą się pieniądze na zakup fotoradaru, lub pojawi się urządzenie z Komendy Wojewódzkiej Policji dla inowrocławskich kierowców przyjdą ciężkie czasy. Skończą się szaleńcze jazdy po inowrocławskich drogach. Fotoradar w ciągu jednego dnia może pracować w kilkunastu miejscach i nigdy nie będzie wiadomo gdzie w danym momencie on się znajduje, a znalezienie w skrzynce przesyłki ze zdjęciem i mandatem do przyjemnych zapewne nie należy. Być może wtedy Inowrocław będzie miastem, gdzie kierowcy jeżdżą zgodnie z przepisami, a piesi będą czuć się bezpiecznie.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama