- Uważam, że dokument, który posiadamy może okazać się przełomowym w sprawie przydziału mieszkań komunalnych dla osób z prywatnej kamienicy przy ulicy Królowej Jadwigi - twierdzi Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia.
Przypomnijmy, że kilka tygodni temu prezydent skierował do prokuratury sprawę dotyczącą przydziałów wspomnianych mieszkań komunalnych w 1997 roku, a także zaginionego dokumentu, który mógł mieć dla jej rozwiązania duże znaczenie. Okazuje się jednak, że w ratuszu jest ślad po owym dokumencie i co ważne, służbowa notatka opisująca czego on dotyczył. - Pisma wychodzące i przychodzące do ratusza wpisywane są do specjalnych zeszytów. Postanowiliśmy więc sprawdzić je. Okazało się jednak, że zeszyty pism do prezydenta i wiceprezydenta po pięciu latach są niszczone. Zniszczeniu nie uległ jednak zeszyt pism w wydziale, który prowadził sprawę - mówi Brejza. Pod datą 3 kwietnia 1997 znajduje się tam zapis dotyczący wniosku złożonego przez właścicieli kamienicy z "Królówki". Zapisano też, że dotyczy on wykwaterowania na czas remontu lokatorów z budynku przy ul. Królowej Jadwigi. - Państwo ci nie złożyli więc żadnego posiłkowego pisma, które miało pomóc mieszkańcom w otrzymaniu lokali komunalnych, jak informował mój były zastępca Jacek Olech. Prosili tylko o mieszkania zastępcze na czas remontu, po zakończeniu którego ludzie ci mieli wrócić do na "Królówkę". Tak się jednak nie stało, zaś w kamienicy nie ma dziś żadnego mieszkania, bo została zaadoptowana na biura - dodaje Brejza. Prezydent uważa, że ówczesne władze Inowrocławia zrobiły dwa kroki do przodu w tej sprawie. Nie wiadomo dlaczego, zafundowały ludziom z puli komunalnej trzy mieszkania, a przy okazji wyszły naprzeciw prywatnemu właścicielowi. Brejza liczy, że odnaleziony w wydziale zapis będzie przełomowym w sprawie prowadzonej przez prokuraturę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze