Atmosferę wokół inowrocławskiej koszykówki najlepiej oddaje przerwany przez kibiców mecz z Polpakiem. Noteć przeżywała wzloty i upadki, ale tak źle nie było jeszcze nigdy.
Czasem jednak lepiej podjąć decyzje drastyczne, niepopularne i bolesne niż żadne. I wydaje się, że nadszedł taki moment. Jedyna drużyna bez zwycięstwa w Dominet Basket Lidze (0-16); 14 zawodników plus związany "na dobre i złe" z klubem trener Piotr Baran w tym sezonie opuścili już zespół; odłączony telefon; zablokowane konta przez komornika; wnioski o upadłość - jeden oddalony z powodu braku majątku Sportowej Spółki Akcyjnej "Noteć", drugi - szczecińskiego Biura Turystyki "Oltour" na ponad 12,5 tys. zł za bilety lotnicze dla 4 zawodników - czeka na rozprawę przed bydgoskim sądem. Klub popadł w pokaźne długi przez kilka lat występów na parkietach, głównie ekstraklasy. Najpierw jako KS Noteć, potem Inowrocławskie Towarzystwo Koszykówki, a od 22 lipca 2002 r. jako SSA. Stać ich na luksus? Ile wynosi dług? Nie wiadomo, bo większość spraw finansowych jest objęta tajemnicą handlową. Nie jest to na pewno tyle, ile miały dwa bydgoskie sportowe molochy, które w końcu upadły, czyli BKS Polonia i WKS Zawisza (ponad 4 mln zł). Jednak, jak na klub jednosekcyjny, to z pewnością sporo, a lista wierzycieli jest pokaźna. Tych faktów nie przypominamy, by publicznie dawać kolejnego kopa Noteci, mającej wielu wiernych kibiców i oddanych dla koszykówki ludzi. Na przestrzeni lat krucho - pod względem finansowym - było zawsze. Nigdy jednak tak źle, jak przez ostatnie półtora roku. Nadszedł czas, by odpowiedzieć sobie na pytanie, czy Inowrocław stać nas na luksus pod nazwą "Dominet Basket Liga", czy lepiej zacząć wszystko od początku, by ratować i tak poważnie nadszarpnięty wizerunek. Obietnice bez pokrycia, a potem kolejne 30-punktowe porażki doprowadzają do furii wszystkich. Na ostatnim meczu garstka kibiców dała temu wyraz, a dzielnie walczący koszykarze - choć to nie ich wina - nie wiedzieli, gdzie podziać oczy. Przeczytaj więcej w Gazecie PomorskiejChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze