Kilkadziesiąt osób łącznie blokowało w poniedziałkowe popołudnie trzy wylotowe ulice Inowrocławia - Poznańską, Bydgoską oraz Toruńską.
Niestety można było odnieść wrażenię, że więcej jest służb mundurowych niż ... protestujących. Bkokada trwała około pół godziny, jednak co kilka minut policja przepuszczała samochody, więc o gigantycznych korkach można było zapomnieć. Na blokadzie przy ul. Toruńskiej pojawili się radni, prezydenci oraz poseł z Bydgoszczy. Maanifestacja miała na celu przypomnienei władzy w Warszawie o potrzebie wybudowania obowodnicy dla miasta Inowrocławia. Niestety ilość osób biorących udział w proteście był znikomy i raczej nikogo nie przekona, że inowrocławianie nie mogą żyć bez obwodnicy. I nikt nas nie przekona, że na niską frekwencję mieszkanców miała wpływ zła pogoda.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tłumy takie, że gdyby nie policja, to by się tam chyba pozadeptywali... Byłem, protestowałem i przyznam, że taki spacerek po przejściu dla pieszych w słusznej sprawie, to czysta przyjemność, szkoda tylko że pozostałe 99,9% inowrocławian sprawę obwodnicy naszego miasta ma głęboko w d.... Dlatego nie ma się co dziwić, że ministerstwo infrastruktury odkłada tę inwestycję w nieskończoność. Nie zdziwię się również jeśli w tegorocznych wyborach parlamentarnych Polacy ponownie dadzą się nabić w butelkę, głosując na najlepiej, ale równocześnie najbardziej kłamiących polityków. No ale cóż zrobić... przecież "demokracja to rządy hien nad osłami"... a tych w Inowrocławiu nie brakuje.
Tłumy takie, że gdyby nie policja, to by się tam chyba pozadeptywali... Byłem, protestowałem i przyznam, że taki spacerek po przejściu dla pieszych w słusznej sprawie, to czysta przyjemność, szkoda tylko że pozostałe 99,9% inowrocławian sprawę obwodnicy naszego miasta ma głęboko w d.... Dlatego nie ma się co dziwić, że ministerstwo infrastruktury odkłada tę inwestycję w nieskończoność. Nie zdziwię się również jeśli w tegorocznych wyborach parlamentarnych Polacy ponownie dadzą się nabić w butelkę, głosując na najlepiej, ale równocześnie najbardziej kłamiących polityków. No ale cóż zrobić... przecież "demokracja to rządy hien nad osłami"... a tych w Inowrocławiu nie brakuje.