Reklama

Blisko sensacji w Krakowie

W wyjazdowym meczu Era Basket Ligi inowrocławska Noteć była blisko sprawienia niespodzanki. Dopiero po dogrywce uległa Wiśle Platinum Kraków.

Platinum Wisła Kraków - Noteć Inowrocław 97:89 (21:19; 28:20; 12:22; 20:20 dogr. 16:8) Platinum Wisła: Sulowski 27 (7x3), Szybilski 22 (1x3), Anderson 19 (2x3), Ansley 14 (1x3), Tulijković 9, Stokłosa 3 (1x3), Bielak 3 (1x3), Olejniczak 0 Noteć: Mrożek 27 (5x3), Djurić 24, Świętoński 20 (4x3), Robak 10, Radović 7 (1x3), Redek 1 Mimo, że Noteć wystąpiła bez Adriana Penlanda i chorego Szubargi była bliska odniesienia cennego zwycięstwa. Jeszcze na dwie minuty przed końcem spotkania inowrocławianie prowadzili 7 punktami. Niestety w jednej z akcji Tomasz Świętoński doznał kontuzji po zderzeniu z Michaelem Ansleyem. Zawodnik z urazem biodra musiał opuścić parkiet. Osłabienie to wykorzystali gospodarze, którym udało się doprowadzić do dogrywki. W dodatkowym czasie gry na parkiecie panowali już niestety wiślacy. Dwie trójki trafił Sulowski, po jednej Anderson i Ansley. Z prowadzeniem gry nie mógł sobie poradzić Radović, któy zastąpił Świętońskiego. Tym samym dwa punkty zostały pod Wawelem. za www.ebl.pl Po meczu powiedzieli: Piotr Baran, trener Noteci: Przede wszystkim gratuluje zwycięstwa Wiśle Kraków. Cóż nie chce być monotematyczny, na wielu konferencjach prasowych są sytuacje których naprawdę trudno mi cokolwiek powiedzieć. Sami państwo wiecie, nie chce powtarzać o zlej sytuacji Noteci. Przyszedłem do szatni i powiedziałem chłopakom to co sobie powiedzieliśmy wczoraj kiedy przyjechaliśmy do Krakowa., żeby się umotywować, skoncentrować. W takich trudnych chwilach, proszę mi Wierzyc grałem, bawiłem się w te klocki dwadzieścia parę lat i jest trudno. Jestem dumny z tych chłopaków. Wyszliśmy znowu w szóstkę, z praktycznie dwoma juniorami, stworzyliśmy ciekawe widowisko, dobry mecz i z tego na pewno mogę być zadowolony. Kolejny mecz na takim poziomie i z takim zespołem jakim jest Wisła, bo Wisła jest zespołem groźnym i mocnym, naprawdę ciężko wygrać. Po prostu chłopcom zabrakło przede wszystkim sił a myślę, że trochę też rozwagi Duszana Radovica, chociaż nie chce go absolutnie o nic obwiniać. Nie wiele brakowało a zrobilibyśmy niespodziankę w Krakowie. Nie wiem jak dogramy sezon do końca, czy ta sytuacja ulegnie poprawie. Gramy, bijemy się, walczymy, sami państwo widzieli, Ci chłopcy chcą grać, chcą trenować. Adrian Penland nie dostał pieniędzy, dlatego też nie przyjechał z nami do Krakowa, wyjeżdża jutro. Jeszcze raz gratuluje zwycięstwa Wiśle. Bogusław Zając, trener Wisły: Gratulacje przede wszystkim należą się dla Noteci. Wszyscy znamy takie mecze z autopsji, Noteć wygrała tak z Astorią, myśmy wygrali tak z Czarnymi przy takich problemach jakie były. Nas tona szczęście troszeczkę już omija, z mojej strony zespół nie wyszedł właściwie skoncentrowany co było widać szczególnie po Mujo Tuljkovicu, który grał bardzo rozkojarzony. Graliśmy za wolno a strefę, którą postawiła Noteć mogliśmy bardzo prosto rozbić przez jedno czy dwa podania do środka. Natomiast myśmy się uparli rozbijać to poprzez rzut. W pierwszej połowie wpadło nam osiem trojek a potem już nie. Na szczęście dla mojego zespołu doprowadziliśmy do remisu i tak jak powiedział Piotrek brakło zdrowia u jego zawodników, którzy zagrali naprawdę bardzo dobre zawody. My musimy z tego wyciągnąć daleko idące wnioski, nie można się dekoncentrować nawet przed teoretycznie słabszymi zespołami, musimy grac koszykówkę profesjonalna, bo tego od nas oczekują kibice i sponsorzy. Duży materiał do analizy i mało czasu do przeanalizowania ale jednak trzeba to zrobić.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama