Bahamy pokonały reprezentację Polski 90:81 podczas turnieju kwalifikacyjnego rozgrywanego w Walencji.
Rywale weszli w mecz od mocnego uderzenia z dystansu i trójek gwiazd z NBA - Buddy’ego Hielda i DeAndre Aytona. Później odpowiadali na to m.in. Aleksander Balcerowski i Mateusz Ponitka, ale przewaga Bahamów ciągle się utrzymywała. Po rzucie z dystansu Kentwana Smitha różnica wzrosła do 10 punktów. Ostatecznie po 10 minutach było 30:20. W drugiej kwarcie ponownie energii dodawał Ponitka, a do ataku włączył się też Igor Milicić. Trójka Hielda oznaczała jednak nawet 15 punktów różnicy. Biało-Czerwoni z kolei nie mogli przełamać się z dystansu, a to znacząco utrudniało odrabianie strat. W końcu zmienił to jednak Jeremy Sochan. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 50:38.
Trzecią kwartę od kolejnych trójek rozpoczęła ekipa trenera Chrisa DeMarco, ale Biało-Czerwonym udało się później zdecydowanie zmniejszyć straty. Po akcjach Jeremy’ego Sochana i Michała Michalaka przegrywali już tylko ośmioma punktami. Rzut Aleksandra Dziewy oznaczał tylko sześć punktów różnicy, ale przeciwnicy na więcej nie pozwolili. DeAndre Ayton i Valdez Edgecombe ustalili wynik po 30 minutach na 73:59. W kolejnej części meczu przeciwnicy ciągle kontrolowali wydarzenia na parkiecie - było to możliwe dzięki kolejnym trafieniom Aytona i Gordona. Trójkami odpowiadał jednak Aleksander Balcerowski, a po podobnym rzucie AJ Slaughtera i dobitce Michała Sokołowskiego zespół trenera Igora Milicicia ponownie przegrywał zaledwie siedmioma punktami. W końcówce kluczowym zawodnikiem był mimo tego Valdez Edgecombe, a Bahamy zwyciężyły ostatecznie 90:81.
Już w czwartek o godz. 20:30 reprezentacja Polski zagra z Finlandią. Transmisja w TVP Sport.
Bahamy: Edgecombe 21, Ayton 18, Hield 17, Gordon 12, Miller 6, Munnings 5, Smith 5, Hunter 5, Nairn 1
Polska: Balcerowski 22, Sochan 16, Ponitka 13, Sokołowski 9, Slaughter 8, Michalak 4, Pluta 3, Dziewa 3, Milicić 2, Żołnierewicz 1, Mazurczak 0
Aleksander Balcerowski:
Trudna porażka. Trafiali sporo trójek, to wybiło nas z rytmu. W drugiej połowie staraliśmy się wracać, ale ich niscy zawodnicy mieli sporo zbiórek ofensywnych i ponawiali akcje. W trzeciej kwarcie wróciliśmy na kilka punktów, ale później znowu trafiali i ostatecznie zwyciężyli.
Trener Igor Milicić:
Małe detale zmieniają grę. Od początku meczu nie zareagowaliśmy dobrze na liderów przeciwnika, którzy mieli otwarte rzuty. To dało im sporo swobody. Walczyliśmy mocno, jestem bardzo dumny z mojej drużyny. Wróciliśmy do gry, na różnicę dwóch posiadań. Jutro jest dla nas najważniejszy mecz. To turniej z trzema drużynami w grupie, co jest trudne. Fizycznie jesteśmy gotowi do gry dzień po dniu. Jutro postaramy się ustawić w dobrej pozycji. Mam nadzieję, że będziemy mogli wziąć rewanż na Bahamach prędzej czy później.
Jestem dumny z poczynań moich zawodników. Daliśmy z siebie maxa! Oczywiście błędy się zdarzały i Bahamy ukarały nas za pewne sytuacje. Mamy 12 zawodników, którzy walczą o dumne reprezentowanie Polski. Nie ma wstydu. Daliśmy z siebie wszystko, a graliśmy przeciwko dobrej drużynie. Jutro planujemy zrobić to samo.
Valdez Edgecombe:
To był świetny mecz. Graliśmy przeciwko świetnie prowadzonej reprezentacji Polski. Pokazaliśmy sporo energii, ale już teraz chcemy skupić się na kolejnym spotkaniu.
Trener Chris DeMarco:
Wyzwaniem dla nas było granie dzień po dniu. Sami byliśmy ciekawi, jak zareagują na to nasi zawodnicy. Polska to dobry zespół, przeciwko któremu trudno się broni, zawsze walczy. Zwykle wszyscy skupiają się w naszej drużynie na DeAndre Aytonie, Buddym Hieldzie i Ericowi Gordonowi, ale dzisiaj także inni zawodnicy trafiali ważne rzuty. Moi zawodnicy są bardzo skupieni na celu, nikt nie wie, kiedy ponownie przydarzy się taka okazja.
PZKosz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze