22 stycznia w sali gier stolikowych Hali Widowiskowo – Sportowej przy al. Niepodległości 4 w Inowrocławiu odbędzie się Rodzinny Turniej Szachowy z okazji Dnia Babci i Dziadka.
Od godziny 11.00 dwuosobowe drużyny składające się z dziadka (babci) i wnuczka (wnuczki) będą toczyły pojedynki na szachownicach. Rozgrywki przeprowadzone będą systemem „każda drużyna z każdą drużyną”. Wszelkie informacje na temat Turnieju Szachowego oraz zapisy przyjmowane są w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Inowrocławiu w Sekcji Marketingu i Organizacji Imprez, pokój 221 lub pod nr tel. 52 355-53-55. Zapisy chętnych potrwają do 20 stycznia.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Oczywiście,że tak - nie neguję tego, absolutnie. Tylko, że nie jako impreza z okazji owego Święta. Na imprezę przybędzie może 6 - 8 seniorów i pewnie z wnuków. A cała HWS musi być działająca. To zwyczajna radosna twórczość - nic tylko dobry wydźwięk, ile to Pani Wiesława Pawłowska robi dla miasta. Sama idea i koncepcja jest ok! Pozdrawiam!
A ja uważam, że to bardzo cenne, kiedy dziadek (babcia) gra z wnuczętami w szachy. Ta wspaniała gra jest wręcz uniwersalna - nie tylko rozwija umysł (polecam ją więc szczególnie mojej znakomitej przedmówczyni) a do tego jeszcze - jak w tym przypadku - stwarza okazję do kultywowania więzi międzypokoleniowych. Jak można tego nie dostrzegać...
Parę lat temu zakończyłem przygodę współpracy z Firmą OSiR i jak widzę nic, ale to kompletnie nic się nie zmieniło. Kalendarz imprez serwowanych przez Ośrodek nadal jest rodem z czasów głębokiego PRLU… Turniej z okazji Dnia Babci i Dziadka … Co to ma być ? Śmieszne, żenujące, trywialne i smutne – jednocześnie. Kto nadal zatwierdza te imprezy ? Kto pozwala płacić i wydawać publiczne PLN na ten kabaret… Idąc za ciosem… Niedzielny finał WOŚP – z dużą chęcią poszedłem do HWS (ok. 20:00) co zastałem ?? Bałagan, syf i drącą ryja wokalistkę (o ile można tę Panią nazwać wokalistką), tylko dzieci miały frajdę, że mogą pobiegać po trochę większej powierzchni niż ich 50 metrowe mieszkania. Żal… Żal na to patrzeć… Na tę bezradność, nieudolność i brak pomysłu. Warto dodać, że pokaz sztucznych ogni – jako „światełko do nieba” był miłym (nie tandetnym) akcentem niedzielnej imprezy (pewnie nie organizowanym przez OSiR), tym wszystkim żal mi tylko pracowników Sekcji Marketingu inowrocławskiego OSiR-u, którzy muszą weekendy zawalać dla tych śmiesznych, nie wiem nawet jak to nazwać – bo z pewnością nie imprez. Panie Prezydencie! Może naprawdę czas pomyśleć o zmianie osób, które zarządzają inowrocławskim jednostkami kulturowo – rekreacyjnymi? Może czas postawić na młodych? Już niedługo poza osobami starszymi no i oczywiście Jego Ekscelencją egzorcystą księdzem (mianowanym w Inowrocławiu) nikt tu nie zostanie! Pozdrawiam!
Oczywiście,że tak - nie neguję tego, absolutnie. Tylko, że nie jako impreza z okazji owego Święta. Na imprezę przybędzie może 6 - 8 seniorów i pewnie z wnuków. A cała HWS musi być działająca. To zwyczajna radosna twórczość - nic tylko dobry wydźwięk, ile to Pani Wiesława Pawłowska robi dla miasta. Sama idea i koncepcja jest ok! Pozdrawiam!
A ja uważam, że to bardzo cenne, kiedy dziadek (babcia) gra z wnuczętami w szachy. Ta wspaniała gra jest wręcz uniwersalna - nie tylko rozwija umysł (polecam ją więc szczególnie mojej znakomitej przedmówczyni) a do tego jeszcze - jak w tym przypadku - stwarza okazję do kultywowania więzi międzypokoleniowych. Jak można tego nie dostrzegać...
Parę lat temu zakończyłem przygodę współpracy z Firmą OSiR i jak widzę nic, ale to kompletnie nic się nie zmieniło. Kalendarz imprez serwowanych przez Ośrodek nadal jest rodem z czasów głębokiego PRLU… Turniej z okazji Dnia Babci i Dziadka … Co to ma być ? Śmieszne, żenujące, trywialne i smutne – jednocześnie. Kto nadal zatwierdza te imprezy ? Kto pozwala płacić i wydawać publiczne PLN na ten kabaret… Idąc za ciosem… Niedzielny finał WOŚP – z dużą chęcią poszedłem do HWS (ok. 20:00) co zastałem ?? Bałagan, syf i drącą ryja wokalistkę (o ile można tę Panią nazwać wokalistką), tylko dzieci miały frajdę, że mogą pobiegać po trochę większej powierzchni niż ich 50 metrowe mieszkania. Żal… Żal na to patrzeć… Na tę bezradność, nieudolność i brak pomysłu. Warto dodać, że pokaz sztucznych ogni – jako „światełko do nieba” był miłym (nie tandetnym) akcentem niedzielnej imprezy (pewnie nie organizowanym przez OSiR), tym wszystkim żal mi tylko pracowników Sekcji Marketingu inowrocławskiego OSiR-u, którzy muszą weekendy zawalać dla tych śmiesznych, nie wiem nawet jak to nazwać – bo z pewnością nie imprez. Panie Prezydencie! Może naprawdę czas pomyśleć o zmianie osób, które zarządzają inowrocławskim jednostkami kulturowo – rekreacyjnymi? Może czas postawić na młodych? Już niedługo poza osobami starszymi no i oczywiście Jego Ekscelencją egzorcystą księdzem (mianowanym w Inowrocławiu) nikt tu nie zostanie! Pozdrawiam!