Kolejne finansowe wyzwanie w spadku po byłych władzach Inowrocławia stanęło ostatnio przed prezydentem Ryszardem Brejzą.
Tym razem ponad 2 mln. złotych domaga się Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Warszawy. Umowę pożyczki z Funduszem zawarły dwa lata temu byłe władze inowrocławia. Pieniądze przeznaczono na dostosowanie części inowrocławskich autobusów na napęd gazowy. Jak wiadomo do tej pory zrealizowano tylko część inwestycji, aby ją kontynuować miastu brakuje pieniędzy. W dodatku wykryto wiele nieprawodłowości i usterek. W tej sytuacji Fundusz zerwał umowę i uznał, że należy mu się zwrot pożyczki i dotacji udzielonej Inowrocławiowi wraz z odsetkami i karą umowną. Dał miastu 14 dni na dokonanie wpłaty, inaczej grozi skierowaniem sprawy do sądu. Ze stanowiskiem Funduszu nie zgadza się prezydent Brejza. - Z tego wzgledu,że środki te zostały przekazane w poprzwedniej kadencji w całości na cel na jaki były zaciągane, tzn. na wyremontowanie autobusów miejskich i dostosowanie ich do zasilania gazowego. Taki cel wynikał z umowy. W związku z powyższym wydaje się, że zasądzanie w szczególności kary umownej od nas i zwrot całości środków jest niezasadny. W przyszły poniedziałek prezydent ma sie spotkać w tej sprawie z wiceprezesem Funduszu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze