Derby w I lidze koszykówki należą do Sportino, choć po pierwszych dwóch kwartach zapwiadał się wyrównany mecz przez 40 minut. Jednak w III kwarcie Sportino zdemolowało Astę i było prawie pewne, że inowrocławianie tego spotkania nie mogą przegrać.
KPSW Astoria Bydgoszcz – Sportino Inowrocław 76:96 (24:25, 17:19, 16:26, 19:26) Astoria: Grzesiński 15 (2), Szyttenholm 13, Paul 12, Gliszczyński 6 (2), Szopiński 9 (1), Bierwagen 7, Plebanek 5 (1), Trela 4, Robak 4, Raczyński 1, Szafranek 0 Sportino: Sulowski 21 (5), Żurawski 18, Rosnowski 15 (3), Żytko 15 (2), Lichodzijewski 13 (1), Piotrkiewicz 6, Strzelecki 5, Mowlik 3 (1), Kus 0, Grod 0 W meczu XII kolejki koszykarze Sportino udali się do Bydgoszczy na derbowy mecz z zespołem Astorii. Pierwsze punkty zdobyli gospodarze po celnym rzucie z dystansu Gliszczyńskiego. W odpowiedzi Żurawski trafia jeden rzut wolny, Żytko po przechwycie trafia z faulem, Rosnowski i Żytko trafiają za dwa punkty i po dwóch minutach Sportino prowadziło 8:3. W następnych dwóch minutach przewagę uzyskała Astoria, która po czterech minutach gry prowadziła 15:10. Kwarta wyrównana z nieznaczną przewagą Astorii. Po sześciu minutach nadal prowadził zespół bydgoski 17:14. Kolejne dwie minuty to dwa celne rzuty z dystansu Żytki i Rosnowskiego i na dwie minuty przed zakończeniem pierwszej kwart Sportino prowadziło 22:19. Ostatecznie po pierwszej kwarcie Sportino prowadziło 25:24. Początek drugiej kwarty rozpoczyna się identycznie jak pierwszej celnym rzutem z dystansu gospodarzy. Tym razem celnie trafił Szopiński i Astoria wyszła na prowadzenie 27:25. W odpowiedzi celnie za trzy punkty trafił Sulowski i po dwóch minutach tej kwarty Sportino prowadziło 28:27. Mecz bardzo wyrównany. Trwała walka kosz za kosz. Po sześciu minutach Sportino przegrywało jednym punktem 34:35. Ostatnie cztery minuty to dziwne decyzje sędziów, które wprowadziło wiele zamieszana na boisku. Astoria odskoczyła na sześć punktów. Ostanie pół minuty to skuteczna gra podopiecznych Krutikowa, którzy po pierwszej połowie prowadzili 44:41. Trzecia kwarta to ponownie celna trójka gospodarzy (Gliszczyński). Trwa wymiana kosz za kosz jednak cały czas prowadziło Sportino. Po dwóch minutach 48:45. Kolejne dwie akcje zawodników z Inowrocławia to celne rzuty z dystansu Sulowskiego. Prowadzenie Sportino wzrastało. Po kolejnych dwóch minutach było już 56:45 dla inowrocławian. Kolejna minuta to trzy faule popełnione przez Lichodzijewskiego i z czterema faulami na swoim koncie usiadł na ławce. Pomimo tego nadal Sportino powiększało swoją przewagę Na dwie minuty przed zakończeniem tej kwarty prowadzili 67:51. Trzecią kwartę Sportino wygrało 26: 16 i po trzydziestu minutach prowadziło 70:57. Ostatnia kwarta nie rozpoczęła się tak jak poprzednie od celnego rzutu z dystansu gospodarzy. Tym razem pierwsze punkty w tej kwarcie zdobyli zawodnicy Sportino. W tej kwarcie inowrocławianie utrzymywali bezpieczną przewagę. Po dwóch minutach tej kwarty prowadzili 75:62, po czterech 79:66 a po sześciu już 86:67. Na trzy minuty przed końcem było 91:69. W tym momencie trener Krutkow wpuścił na parkiet zawodników drugiej piątki. Ci przez te trzy minuty zdobyli zaledwie pięć punktów po celnym rzucie z dystansu Mowlika oraz dwóch wolnych Piotrkiewicza. Ostatecznie Astoria Bydgoszcz uległa Sportino 76:96.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze