Reklama

Argentyna silniejsza od Biało-Czerwonych

Argentyna pokonała reprezentację Polski 91:65 na mistrzostwach świata w Chinach. To oznacza, że Biało-Czerwoni zajęli drugie miejsce w grupie I i w ćwierćfinale zagrają z Hiszpanią. Spotkanie zostanie rozegrane we wtorek o godz. 15:00.

Marcos Delia w pierwszych minutach spotkania był nie do zatrzymania pod koszami - dzięki niemu rywale mieli inicjatywę w ofensywie. Mateusz Ponitka i Aaron Cel starali się na to odpowiadać, jednocześnie utrzymując kadrę w grze. Rywale ciągle koncentrowali się jednak na zdobywaniu punktów bliżej kosza, a w dodatku Biało-Czerwoni notowali straty. Dzięki Nicolasowi Brussino po 10 minutach było 20:14.

Drugą kwartę Argentyńczycy rozpoczęli od małej serii 5:0, a trener Mike Taylor poprosił o przerwę. Ekipa z Ameryki Południowej nie pozwalała na zbyt wiele w ofensywie i kontrolowała wydarzenia na parkiecie. Dodatkowo, świetnie zaczął grać Gabriel Deck - dzięki niemu ich przewaga wzrosła do 14 punktów. Straty starał się odrabiać aktywny Damian Kulig, a swoje robił też A.J. Slaughter - w tym momencie było to zdecydowanie za mało. Ostatecznie po pierwszej połowie było 42:27.

Reklama

Slaughter i Cel pozwolili wejść kadrze w drugą połowę z nową energią - po kontrze tego pierwszego Polacy zbliżyli się na dziewięć punktów. Kilka niecelnych późniejszych rzutów sprawiło jednak, że Argentyna ponownie miała szansę na wykorzystywanie szybkiego ataku. Po trójce Patricio Garino przewaga tego zespołu ponownie wynosiła aż 18 punktów. To nie był koniec ofensywnych popisów drużyny trenera Sergio Hernandeza. Po trafieniu Luisa Scoli ta część spotkania zakończyła się wynikiem 41:70.

Ostatnia część meczu nie przyniosła znacznej zmiany rezultatu. Więcej minut od trenera Mike’a Taylora dostali Karol Gruszecki oraz Michał Sokołowski i nieźle to wykorzystywali. Dodatkowo, na parkiecie pojawili się również Kamil Łączyński i Dominik Olejniczak, a to oznaczało odpoczynek dla zawodników pierwszej piątki. Ostatecznie Argentyna wygrała 91:65 i to ona zajęła pierwsze miejsce w grupie I.

Reklama

Ćwierćfinałowe spotkanie mistrzostw świata reprezentacja Polski rozegra we wtorek o godz. 15:00 w Szanghaju - rywalem będzie Hiszpania.

PZKosz, Zdjęcia | Andrzej Romański

Polska - Argentyna 65:91 (14:20, 13:22, 14:28, 24:21)

Punkty dla Polski: A.J. Slaughter 16 (2), K. Gruszecki 11 (1), M. Sokołowski 9 (1), A. Cel 6, A. Waczyński 6 (2), D. Kulig 5, A. Balcerowski 4, M. Ponitka 4 (1), A. Hrycaniuk 2, D. Olejniczak 2, K. Łączyński 0, Ł. Koszarek 0,

Punkty dla Argentyny: L. Scola 21 (1), M. Delia 12, N. Brussino 10 (1), M. Fjellerup 9 (1), G. Deck 9, P. Garino 9 (1), N. Laprovittola 7 (2), F. Campazzo 7 (1), L. Redivo 4, L. Vildoza 3 (1), T. Gallizzi 0, A. Carraro 0.

Reklama

 

Na konferencji prasowej po meczu Polska - Argentyna pojawili się trenerzy Mike Taylor i Sergio Hernandez oraz zawodnicy A.J. Slaughter i Marcos Delia.

A.J. Slaughter: Takie spotkanie było dla nas kolejną możliwością pokazania, że możemy grać z wielkimi zespołami. Nie do końca to wyszło. Mam nadzieję, że będziemy mogli zagrać lepiej we wtorek. Przede wszystkim zależy nam na graniu jak najlepszej koszykówki. Wtorek to ważny dzień, ważny mecz. Będziemy na to gotowi.

Mike Taylor: Myślę, że pokazaliśmy odpowiednie zaangażowanie i wysiłek, ale to nie wystarczyło. Argentyna zaprezentowała dużą presję defensywną, a my nie odpowiedzieliśmy na to. Przez to też nie mieliśmy takich rzutów, jakie chcieliśmy. Traciliśmy też sporo piłek. Dzisiaj nie zaprezentowaliśmy się odpowiednio ani w ataku, ani w obronie. Na początku trzeciej kwarty zagraliśmy trochę lepiej, a to oznaczało, że zaangażowanie ciągle było spore. To po prostu nie był nasz wieczór. Poprawimy pewne rzeczy i będziemy gotowi na wtorkowy ćwierćfinał.

Reklama

Marcos Delia: To był świetny mecz całej drużyny. Graliśmy solidnie w obronie i mądrze w ataku. Wykonaliśmy nasz plan. Jesteśmy szczęśliwy z naszego piątego zwycięstwa. Mecze na mistrzostwach nie są łatwe, więc możemy być zadowoleni z tego, co wykonaliśmy dotychczas. Gramy tak, żeby wygrać każdy mecz, nie patrzymy na innych.

Sergio Hernandez: Gramy dobrze w obronie na całym turnieju. Pierwsze pięć minut zostało wygrane jednak dzięki atakowi. Dla nas ważne było dobre ofensywne rozpoczęcie tego meczu. Wykorzystaliśmy Marcosa w pierwszych akcjach, a to oznaczało, że Polacy musieli zmienić swój plan na to spotkanie, bo wiedzieliśmy, że bardziej obawiali się naszych obwodowych. To przyniosło sukces.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo inowroclaw.info.pl




Reklama